W styczniu Orbis Travel, legenda polskiej turystyki, został kupiony przez Enterprise Investors (EI). Miał dołączyć do przejętego przez fundusz kilka lat wcześniej Novaturas, potentata w branży w krajach bałtyckich. Minęło dziewięć miesięcy i spółka złożyła wniosek o upadłość. Zarząd nie widział możliwości kontynuowania działalności. Co się stało?
Sebastian Król, partner Enterprise Investors (EI) mówi Pulsowi Biznesu, że jedną z głównych przyczyn upadku jest to, że Orbis Travel okazał się być w dużo gorszej kondycji, niż wydawało się w momencie zakupu. Fundusz przeprowadził wprawdzie due diligence, ale ze względu na, jak to określa Król, "bałagan w spółce", nie wszystko był w stanie sprawdzić. W tych obszarach oparł się na oświadczeniu sprzedającego. EI zapowiada, że może dochodzić swoich praw, wynikających z umowy.
Orbis odpiera zarzuty. Ireneusz Węgłowski, wiceprezes Orbisu zapewnia w rozmowie z Pulsem Biznesu, że Enterprise Investors w momencie zakupu spółki znał jej kondycję.
Więcej w czwartkowym Pulsie Biznesu.