ETF rozwadniają ryzyko inwestycji w „brastery”

Ameryka to duży rynek medyczny. Ekspozycję nań można uzyskać, inwestując w niektóre spółki z GPW. Dywersyfikację zapewniają jednak tylko fundusze

Poniedziałek jest ostatnim dniem przyjmowania zapisów na akcje spółki Braster, próbującej zarobić na urządzeniu do domowego wykrywania raka piersi. Z emisji nowych akcji firma chce zdobyć 49,5 mln zł. Gros pieniędzy pójść ma na sfinansowanie ekspansji zagranicznej. By wejść na rynek Stanów Zjednoczonych, firma musi m.in. uzyskać pozytywną opinię amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków (FDA — Food and Drug Administration). Do daty publikacji prospektu Braster nie otrzymał odmowy dopuszczenia swojego urządzenia na rynek amerykański. W prospekcie wylicza jednak pięć firm, których obecne lub starsze wersje konkurencyjnych urządzeń otrzymały już zgodę FDA. W przypadku firm na początkowej drodze rozwoju FDA decyduje w praktyce o być albo nie być na amerykańskim rynku medycznym. Nie tylko w segmencie medycznej elektroniki, ale przede wszystkim spółek farmaceutycznych i biotechnologicznych. Kupno akcji innowacyjnej firmy z tego sektora przypomina hazard. Tak jak Braster, pracują z reguły nad jednym produktem i albo spełni on pokładane nadzieje, albo nie. Ważne jest oczywiście to, czy lek będzie dobry, ale równie ważne to, czy trafi na rynek przed konkurencją. Na dodatek na polskiej giełdzie tego typu biznesy można policzyć na palcach. Problem ten niwelują ETF.

Biotechnologiczna oferta

SPDR S&P Biotech jest funduszem inwestującym w spółki biotechnologiczne i farmaceutyczne na różnym etapie komercjalizacji swoich produktów. Bioshares Biotechnology Clinical Trails Fund ma podobny charakter. Bioshares Biotechnology Products oferuje natomiast ekspozycję na spółki mające już zakończone wszystkie fazy rejestracji leków w FDA. Czwarta opcja to iShares Nasdaq Biotechnology. Jest to najstarszy ETF specjalizujący się w spółkach biotechnologicznych. Udział każdej w portfelu funduszu jest ważony jej kapitalizacją, co de facto przekłada się na większe zaangażowanie w duże firmy mające już ugruntowaną pozycję na rynku. Każda z pięciu największych pozycji w portfelu ma przy tym ponad 7-procentowy w nim udział, mimo że fundusz zainwestował w 163 spółki z całego świata.

Trzy młodsze ETF mają w portfelu 36-98 spółek, a żadna nie waży w ich portfelach nawet 4 proc. Strategicznym założeniem jest bowiem przypisywanie każdej spółce takiej samej wagi (w praktyce wagi poszczególnych spółek w portfelach nieco się różnią). — Przypisanie takiej samej wagi poszczególnym składnikom portfela istotnie zmniejsza ryzyko związane z upadłością pojedynczej spółki. Z drugiej strony taka strategia zwiększa udział w portfelu mniejszych podmiotów, co samo w sobie podnosi ryzyko — tłumaczy Daniel Cegiełka z Domu Maklerskiego mBanku.

Sygnały płynące z FDA

Jako że republikanie opowiadają się za deregulacją sektora biotechnologicznego i farmaceutycznego, wygrana Donalda Trumpa znalazła odzwierciedlenie we wzroście wycen spółek biotechnologicznych, a tym samym ETF. Gdy już jako prezydent zapowiedział chęć obniżenia cen leków, wywołał efekt odwrotny. W ostatnich tygodniach przybliżył jednak swoją wizję obniżenia cen leków, zwracając uwagę na znaczenie samoregulacji rynku. Sama FDA w maju i czerwcu 2017 r. zapowiedziała podjęcie działań, które mają przyczynić się do większej konkurencyjności na rynku leków. — Uproszczenie procedur rejestracji leków przez FDA powinno premiować spółki, które aktywnie wprowadzają nowe leki na rynek, czyli często spółki małe i średnie. Dotychczas współczynnik niepowodzeń rejestracji nowych leków był stosunkowo duży — podkreśla Daniel Cegiełka. Działania FDA koncentrują się na razie na ułatwieniu życia producentom tzw. leków generycznych. Chodzi m.in. o publikowanie wygasłych już patentów na leki. Wiara w to, że jakiekolwiek ruchy FDA istotnie przyczynią się do rozwoju raczkujących maluchów, nie jest przy tym powszechna. — FDA od wielu lat posiada mechanizmy wspierające szybsze wprowadzanie innowacyjnych leków oferujących większą skuteczność lub bezpieczeństwo. Nie przeceniałbym więc wpływu obecnych działań administracyjnych jako czynnika istotnie wspierającego sektor nowych technologii medycznych. Problemem innowacyjnych spółek medycznych nie są formalne bariery rejestracyjne, ale wypracowanie przez te spółki prawdziwych innowacji jakościowych, czyli terapii istotnie skuteczniejszych czy bezpieczniejszych od tych, które są dostępne już obecnie — komentuje Marcin Szuba, zarządzający funduszami medycznymi w Trigon TFI.

Czym jest ETF

ETF to fundusz inwestycyjny cechujący się niskimi opłatami za zarządzanie. Wynikają one z tego, że fundusz de facto kopiuje skład indeksu będącego jego punktem odniesienia. Początkowo bazą dla ETF były najważniejsze indeksy giełdowe. Z czasem jednak pojawiły się ETF oparte na indeksach tworzonych nawet specjalnie po to, by na ich podstawie stworzyć ETF. Stąd przeróżne strategie inwestycyjne funduszy, których teraz na świecie są już setki. Funduszy ETF nie kupuje się w „okienku”, lecz na giełdach, tak jak akcje. Na giełdach też sprzedaje się ich jednostki, wychodząc z inwestycji.

Dostępność ETF w Polsce

Specjalnie dla polskich klientów stworzono trzy ETF-y — na indeksy WIG20, DAX oraz S&P 500. Ich emitentem jest Lyxor. Można je kupić na GPW za pośrednictwem każdego biura maklerskiego. Dostęp do szerszej palety ETF-ów daje tylko pięć grup bankowych, których biura maklerskie pozwalają klientom inwestować na giełdach zagranicznych. Są domy maklerskie BOŚ, BZ WBK, mBanku, Pekao i PKO BP. Prowizje zaczynają się od 0,29 proc., ale biorąc pod uwagę, że ma to być nie mniej niż 38 zł, w praktyce najbardziej opłacalne jest zawieranie transakcji o wartości powyżej 14 tys. zł. Niekiedy nawet znacznie większych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / ETF rozwadniają ryzyko inwestycji w „brastery”