Eureko być może bez PZU

Łukasz Świerżewski
opublikowano: 2002-12-31 00:00

Brak zgody resortu finansów na przekroczenie przez Eureko 51 proc. w akcjonariacie towarzystwa czyniłby bezzasadnym arbitraż międzynarodowy — tak uważa Zdzisław Montkiewicz, prezes PZU. Holenderski holding straciłby prawo do kupna akcji polskiej firmy.

Zdzisław Montkiewicz, prezes PZU, nie wyklucza, że Ministerstwo Finansów nie wyda Eureko zgody na objęcie akcji PZU.

— Jeżeli inwestor nie otrzyma zgody, to można uznać, że tzw. pierwsza umowa dodatkowa do umowy prywatyzacyjnej przestaje obowiązywać. Taki scenariusz jest możliwy — twierdzi Zdzisław Montkiewicz.

Zgodnie z tym aneksem, Eureko ma prawo do kupna 21 proc. akcji PZU w chwili emisji publicznej. Wygaśnięcie tego aneksu uniemożliwiłoby objęcie przez Holendrów kontroli nad PZU i arbitraż w Sztokholmie byłby bezzasadny.

— Resort finansów i Komisja Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych skierowały pytania dotyczące Eureko do holenderskich odpowiedników. Pytają też o to, czy akcje PZU nie zostaną kupione na kredyt — twierdzi prezes PZU.

Zdzisław Montkiewicz podkreślił, że zgodnie z deklaracjami resortu skarbu, PZU będzie gotowy, by w drugiej połowie 2003 r. wejść na giełdę.

— Prawdopodobnie w styczniu zostanie ogłoszony przez resort przetarg na doradcę przy prywatyzacji PZU. Firma jest do tego przygotowana — twierdzi szef PZU.

Zdaniem prezesa, zainteresowanie inwestorów akcjami PZU na pewno będzie duże. Na razie jednak nikt nie robił due diligence w spółce, czyli nie przymierzał się do zakupu w obrocie niepublicznym. Spółka utworzyła już wartą kilkadziesiąt milionów złotych rezerwę na koszty prywatyzacji. Zostanie ona zaliczona do wyników za 2002 r.

Dzięki bardzo wysokim zyskom z inwestycji i dobremu wynikowi technicznemu PZU osiągnął w 2002 r. rekordowe zyski. Po jedenastu miesiącach wynik finansowy grupy sięgnął 1,22 mld zł (911 mln zł w listopadzie 2001 r.), a zysk samego PZU wyniósł 888 mln zł. Wynik za cały 2002 r. ma być o kilkadziesiąt milionów niższy ze względu na rezerwę prywatyzacyjną.

— Zarząd będzie stał na stanowisku, by zysk za 2002 r. pozostawić w spółce — twierdzi prezes PZU.

Jego zdaniem, nie można wykluczyć, że przyszłoroczny wynik będzie trochę gorszy z powodu kosztów informatyzacji i prywatyzacji oraz trudniejszych warunków inwestycyjnych.

Możesz zainteresować się również: