W pierwszym etapie skupu akcji pracowniczych holding Eureko obejmie najwyżej 10 proc. walorów PZU minus jedna akcja. Inwestor będzie je skupował tylko od pierwszych właścicieli. Nie zarobią więc pośrednicy, którzy wcześniej nabyli prawo do tych walorów.
Embargo na obrót akcjami pracowniczymi PZU mija 11 listopada. W pakiecie socjalnym dla załogi paneuropejski holding Eureko zobowiązał się do skupu tych walorów. Operacja dojdzie do skutku pod warunkiem wcześniejszego objęcia przez Eureko 41 proc. akcji towarzystwa, co oznacza w praktyce oczekiwanie na zgodę Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji na kupno w ofercie niepublicznej 21 proc. walorów towarzystwa. Umowa w tej sprawie została podpisana 4 października i jej uprawomocnienie zależy od zaakceptowania przez resort pośredniego przejścia w zagraniczne ręce gruntów grupy PZU. Zgoda nie będzie potrzebna, jeżeli wcześniej Komisja Papierów Wartościowych i Giełd dopuści akcje PZU do obrotu i towarzystwo stanie się spółką publiczną. Wtedy jednak Eureko nie będzie mogło jednorazowo w ciągu 90 dni kupić więcej niż 10 proc. minus 1 akcja walorów PZU. W innym przypadku musiałoby ogłosić wezwanie.
— Z tego powodu ustalenia dotyczące skupu akcji dotyczą właśnie 10 proc. minus 1 walor — twierdzi Michał Nastula z Eureko.
W rękach załogi znajduje się jednak 15 proc. akcji, w związku z czym inwestor nie wyklucza kolejnego skupu w późniejszym terminie. W pierwszej turze zdążą wiec sprzedać akcje ci, którzy pierwsi złożą zlecenia.
Związki zawodowe i Eureko chcą jednak 12 listopada być gotowe do rozpoczęcia skupu. W pakiecie socjalnym zapisano bowiem, że jeżeli wszystkie zgody urzędów zostaną udzielone, zapisy na akcje będą trwały od 12 listopada do 31 grudnia. W razie opóźnień zakończenie operacji może być przesunięte na 31 stycznia 2002 r.
Za jedną akcję pracownicy dostaną 116,5 zł (licząc po splicie). Inwestor będzie kupował walory tylko od pierwotnych właścicieli i nie obciążone zastawami. W praktyce oznacza to, że pośrednicy, którzy na czarnym rynku (mimo embarga) zawierali z pracownikami umowy dające im prawo objęcia akcji i płacili od 50 do 95 zł za walor, nie zdołają teraz sprzedać Eureko tych papierów. Ile takich transakcji zostało zawartych — nie wiadomo.
Do ustalenia pozostały techniczne warunki skupu. Eureko ponosi koszty brokera i opłaty skarbowej, więc to do niego należy wybór domu maklerskiego.
— Zależy nam na tym, by dostęp do zapisów na sprzedaż był jak najłatwiejszy. Proponujemy zatem, by zlecenia były składane w placówkach PZU, na przykład u tych pełnomocników, którzy zajmowali się wydawaniem akcji pracowniczych. Ważne też, by procedura składania wniosku była jak najprostsza — twierdzi Mirosław Jaranowski, przewodniczący Zrzeszenia Związków Zawodowych Pracowników Zakładów Ubezpieczeń.
Michał Nastula zapewnia, że warunki skupu akcji będą konsultowane ze związkami.