Euro będzie tańsze

Mariusz Potaczała
opublikowano: 2012-06-04 00:00

WALUTY

Wostatnim tygodniu byliśmy świadkami kontynuacji wzrostu awersji do ryzyka inwestorów na rynkach finansowych, a impulsem były obawy o przyszłość Hiszpanii i kondycję tamtejszego sektora bankowego. W rezultacie pogarszała się sytuacja na rynku obligacji państw PIIGS i rosły stawki CDS — zarówno na dług instytucji finansowych, jak i państw peryferyjnych strefy euro.

Rentowności 5 i 10-letnich benchmarkowych papierów skarbowych Hiszpanii biły kolejne rekordy, a inwestorzy lokowali kapitał w obligacje państw o stabilnych finansach publicznych.

Nowe minima rentowności obligacji Niemiec i USA to jednak również pochodna większego prawdopodobieństwa luzowania polityki pieniężnej ze strony Europejskiego i Banku Centralnego i Rezerwy Federalnej, które wzrosło po zeszłotygodniowych odczytach danych makroekonomicznych. Szczególnie rozczarowały wskaźniki obrazujące kondycję amerykańskiego rynku pracy — zatrudnienie w sektorze pozarolniczym wzrosło o zaledwie 69 tys. etatów.

Awersja do ryzyka będzie utrzymywać się na podwyższonym poziomie, a spadki eurodolara będą kontynuowane. Kurs w najbliższych dniach przebije ubiegłotygodniowe minima (okolice 1,2300), w kolejnych tygodniach będzie zniżkował do wsparć, które wyznaczają minima z 2010 roku i dolne ograniczenie kanału spadkowego. Korekty wzrostowe należy wykorzystywać do zajmowania krótkich pozycji.

Złotowe pary walutowe kontynuowały dynamiczne wzrosty i zostały przebite ważne poziomy oporu -odpowiednio 4,40 dla EUR/PLN (poziom 61,8 proc. zniesienia Fibonacciego spadków kursu z pierwszych miesięcy 2012 roku) oraz 3,55 dla USD/PLN (szczyty ze stycznia). To jeszcze jednak nie kres osłabienia złotego - deprecjacji euro nieuchronnie towarzyszyć będą wzrosty USD/PLN i EUR/PLN.

Możesz zainteresować się również: