Euro dotarło do naszego kraju standardowo

Tadeusz Kostrzewa
opublikowano: 02-01-2002, 00:00

Pierwszym dniem obiegu euro w państwach należących do EMU (Europejskiej Unii Monetarnej) był Nowy Rok — i zapewne w tym samym dniu premierowe banknoty (bilon można było kupić wcześniej) dotarły w portfelach podróżnych do Polski. Natomiast w polskim sektorze bankowym europejskie znaki pieniężne zaistniały dzisiaj, 2 stycznia. Nie zmienia tego fakt, iż większość banków komercyjnych otworzy się dla klientów dopiero jutro.

Należy podkreślić, że cała procedura sprowadzenia do Polski oraz rozprowadzenia do krajowych banków banknotów i monet euro nie miała żadnego posmaku sensacji i przebiegała zgodnie ze sprawdzonymi standardami postępowania z zagranicznymi znakami pieniężnymi. Po prostu banknoty i monety euro potraktowane zostały jak waluta umownego, trzynastego państwa, zwanego Eurolandem — różniąca się od walut dwunastu państw EMU tylko tym, że po ustalonym czasie wszystkie je zastąpi.

Bank centralny każdego państwa spoza strefy euro wybrał swój odpowiednik w państwie należącym do EMU, w którym będzie zaopatrywał się w nową walutę. W lipcu 2001 r. Narodowy Bank Polski wybrał Bundesbank, co było decyzją naturalną i oczywistą. Zachodni sąsiad jest naszym największym partnerem gospodarczym i finansowym. Poza tym centralne banki Polski i Niemiec są już wieloletnimi, sprawdzonymi i pewnymi partnerami w obrotach gotówkowych marką. NBP złożył w Bundesbanku zamówienie kwotowe wraz ze strukturą nominałową. Zrezygnowaliśmy — przynajmniej w pierwszym rzucie — z banknotów o nominale 500 euro.

Państwa spoza Europejskiej Unii Monetarnej miały prawo zaopatrywać się w euro poczynając od 1 grudnia (była to akurat sobota). NBP sprowadził europejskie pieniądze z Niemiec do Polski już w pierwszych możliwych dniach roboczych, 3 i 4 grudnia. Cały ten strategiczny transport ważył kilkadziesiąt ton. Następnie kontenery z banknotami i monetami euro rozprowadzone zostały do 40 oddziałów NBP w całym kraju, w których mogą się zaopatrywać banki komercyjne — związane umowami z NBP i dotychczas pozyskujące właśnie tą drogą waluty obce.

Droga poprzez bank centralny nie była jedyną możliwością trafienia euro do polskiego sektora bankowego. Banki komercyjne — cały czas mowa jest tylko o posiadających upoważnienie do wykonywania czynności obrotu dewizowego — mogły zaopatrzyć się również w bankach komercyjnych państw EMU, a także w innych bankach komercyjnych w Polsce. Jedyną wskazówką pochodzenia euro okazuje się rewers monet. W placówkach NBP dzisiaj dostępne są monety niemieckie, zaś w bankach — austriackie, włoskie, irlandzkie, itd., w zależności od kraju, w którym siedzibę ma partnerski bank zaopatrujący. W niedługim czasie zacznie się cyrkulacja euro i wszystko się wymiesza.

Emitentem euro jest ECB (Europejski Bank Centralny). Jego banknoty i monety, znajdujące się w skarbcach bankowych w Polsce, były do wczoraj nienaruszalnym depozytem. Wszystko opierało się na zaufaniu — ECB i Bundesbanku do NBP, a NBP — do jego stałych klientów, czyli banków komercyjnych. Podobnie troszczyły się o swoje zasoby euro te banki, które zaopatrzyły się ścieżką niezależną od banku centralnego. Dopiero dzisiaj NBP zapłaci przelewem z własnego rachunku nostro w Bundesbanku za cały transport z 3 i 4 grudnia i stanie się jego właścicielem. Odpowiednich płatności dokonają także banki komercyjne.

Na zakończenie zwracam uwagę na pewną kwestię. Otóż jednostki organizacyjne NBP i banki komercyjne obowiązkowo prowadzą wymianę wszystkich dwunastu wycofywanych walut na euro — i pobierają za to opłatę w złotych. Natomiast przeliczenie kwot zgromadzonych na rachunkach bankowych nie kosztuje nic.

Tadeusz Kostrzewa, wicedyrektor Departamentu Emisyjno-Skarbcowego NBP

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Kostrzewa

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Waluty / Euro dotarło do naszego kraju standardowo