NOWY JORK (Reuters) - Euro wzrosło w środę do 17-miesięcznego maksimum wobec jena i najwyższego od dwóch tygodni poziomu wobec dolara. Inwestorzy kupowali współną walutę w nadziei, że Europejski Bank Centralny (ECB) wkrótce obniży stopy procentowe by ożywić gospodarkę.
Zwyżka euro zaczęła się od wzrostu wartości wobec jena, którego inwestorzy sprzedawali rozczarowani opóźnieniem w przedstawieniu przez rząd japoński ratunkowego pakietu reform dla gospodarki tego kraju.
"O rynku decyduje dziś przede wszystkim zwyżka euro do jena" - powiedział Greg Schwake z nowojorskiego oddziału Commerzbanku.
Wspólna waluta zaczęła rosnąć w Europie po publikacji kilku negatywnych danych makroekonomicznych. Nieoczekiwanie w marcu wzrosło bezrobocie w Niemczech, a indeks aktywności w sektorze usług strefy euro spadł do poziomu najniższego od stycznia 1999 roku.
Te gorsze dane ożywiły nadzieje inwestorów że ECB - jedyny duży bank centralny który w tym roku nie obniżył jeszcze stóp - zrobi to w przyszłym tygodniu.
Przedstawiciele ECB - prezes Wim Duisenberg i szef niemieckiego Bundesbanku Ernst Welteke nie zaofiarowali jednak inwestorm zbyt wielu wskazówek. Duisenberg powtórzył, że bank przyjmuje postawę wyczekującą i dodał, że głównym celem ECB jest utrzymanie stabilności cen.
Szef ECB dodał jednak, że ryzyko wzrostu cen zmalało w ostatnim czasie.
Euro wzrosło do poziomu 113,70 jena i było o jena droższe niż na wtorkowym zamknięciu w Nowym Jorku. Jest to najwyższy poziom od 17 miesięcy.
Wspólna waluta po raz pierwszy od dwóch tygodni przekroczyła poziom 90 centów, wzrastając do 90,45 centa, co oznacza zwyżkę o 0,75 procent w ciągu dnia.
Ta dwudniowa zwyżka skłoniła część analityków do spekulacji, że euro może w najbliższym czasie wzrosnąć do 92 centów. Sceptycy uważają jednak, że by osiągnąć dalszy wzrost wspólna waluta musi się w środę zamknąć powyżej 90 centów.
Jen spadł do poziomu 126,25 jena za dolara. Według analityków rynek jest rozczarowany, że prezentacja pakietu reform który ma uzdrowić japońską gospodarkę została przesunięta na piątek.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 97 00, fax +48 22 653 97 80, [email protected]))