Spółka chwali się rocznymi wynikami. Opóźnia się jednak przejęcie Tradisu od Emperii.
Grupa kapitałowa Eurocash może pochwalić się przychodami ze sprzedaży w 2010 r. równymi 7,79 mld zł. Zysk netto za ten okres wyniósł 128,4 mln zł. Oznacza to wzrost rok do roku o — odpowiednio — 16,3 i 25,3 proc.
— Wyniki są spójne z tym, co Eurocash prezentował w raportach kwartalnych i zgodne z oczekiwaniami rynku. Nie znaczy to jednak, że były słabe, oczekiwania wobec spółki były wysokie i zostały zrealizowane. Eurocash pokazał, że się rozwija i ma dobre perspektywy — mówi Michał Potyra, analityk Unicredit CAIB.
Eurocash wciąż nie może doczekać się zgody Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) na przejęcie Tradisu, części dystrybucyjnej Emperii. Umowa między spółkami, opiewająca na 926 mln zł (płatne częściowo w gotówce, a częściowo w akcjach Eurocashu), podpisana została na początku roku. Według wstępnych deklaracji transakcja miała dojść do skutku w ciągu trzech miesięcy. UOKiK chce jednak najpierw poznać opinię konkurencji na rynku hurtowniczym. Jak długo to potrwa?
— Oczywiście lepiej byłoby, gdyby transakcja została już zaaprobowana przez UOKiK, jednak mimo tego opóźnienia nadal widzimy szansę na to, że zakończy się w połowie roku —mówi Magdalena Komaracka, analityk Ipopemy Securities.
— Gracze giełdowi nie powinni być zaniepokojeni przedłużającą się procedurą w UOKiK. Przejęcie przez Eurocash części dystrybucyjnej Emperii to bardzo duża transakcja, a urząd chce przy okazji zebrać informacje o rynku — uspokaja Michał Potyra.
Jak dodaje, wątpliwe jest, by jakikolwiek duży gracz protestował przeciwko zakupowi Tradisu.