Europa nie zaraziła się amerykańską euforią

Roman Przasnyski
opublikowano: 31-05-2010, 00:00

Inwestorzy w Europie ze stoickim spokojem przyjęli czwartkowe silne zwyżki na Wall Street. Byki na Wall Street zdecydowanie w czwartek zaszalały. Sięgający 3,3 proc. wzrost SP 500 opierał się jedynie na przemożnej chęci odreagowania niemałych przecież spadków, trwających od 13 maja, przyjmując jedynie ostatnią falę, a od 26 kwietnia w wariancie pełnym. Europejczycy nie podążyli śladem amerykańskich kolegów i czekali cierpliwie na rozwój wypadków. Okazało się, że słusznie, bo również Amerykanie postanowili nie kontynuować zwyżki, przynajmniej na początku piątkowego handlu. Impulsów zza oceanu będziemy pozbawieni w poniedziałek. Taka chwila wytchnienia z pewnością się przyda, bo ostatnio mocnych wrażeń nie brakowało.

Piątkowa sesja na warszawskiej giełdzie zaczęła się od niewielkich wzrostów indeksów. WIG20 i WIG zyskiwały po około 0,5 proc. Wskaźnik średnich spółek rósł o 1 proc., a sWIG80 o 0,8 proc. Po chwilowym spadku poniżej czwartkowego zamknięcia WIG20 trzymał się przez większą część dnia nieznacznie powyżej 2400 punktów. Wahania indeksów nie były wielkie. Po niedawnych wrażeniach z pierwszej połowy tygodniu można było mówić nawet o nudzie wiejącej z naszego parkietu. Indeksy w Paryżu, Frankfurcie i Londynie zaczęły dzień od zwyżki po około 0,5 proc., ale wątpliwości nie brakowało. W pierwszych minutach handlu spadały na moment nawet nieznacznie pod kreskę. Bardzo asekuracyjnie zachowywały się też wskaźniki na giełdach naszego regionu, rosnąc rano o zaledwie 0,2-0,5 proc. W ciągu dnia zmiany nie były zbyt duże.

Dość mało zróżnicowana była stawka naszych największych spółek. Liderem wzrostów były papiery BRE Banku i Lotosu, zyskujące po ponad 2 proc. Po około 1-1,5 proc. zwyżkowały walory KGHM, BZ WBK, Pekao, PKN Orlen i PKO BP. Niemal przez całą sesję nieznacznie pod kreską przebywały zaś akcje PZU i Telekomunikacji Polskiej. Ostatecznie indeks największych spółek zyskał 1,4 proc., a wskaźnik szerokiego rynku wzrósł o 1,1 proc. mWIG40 zwiększył swoją wartość o 0,4 proc., a sWIG80 o 0,64 proc. Obroty wyniosły prawie 1,8 mld zł.

Po sporych emocjach, z jakimi mieliśmy do czynienia na warszawskim parkiecie

w pierwszej części tygodnia, przyszło wreszcie uspokojenie nastrojów. Zmiany wartości indeksów były w piątek bardzo niewielkie, ale trochę wytchnienia inwestorom się należy. Sytuacja pozostaje daleka od stabilizacji i wyjaśnienia. W poniedziałek Wall Street ma wolne, więc na ewentualne większe emocje będziemy musieli prawdopodobnie poczekać.

Roman Przasnyski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Roman Przasnyski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu