Europa: wyprzedaż przed weekendem osłabiła rynki

Marek Druś
opublikowano: 2001-09-14 20:06

Europejskie giełdy zanotowały podczas ostatniej sesji tygodnia znaczne spadki indeksów, do czego przyczyniła się seria niekorzystnych informacji zarówno politycznych jak i gospodarczych. Do wyprzedaży akcji skłaniała inwestorów także niepewność co do przebiegu pierwszej po wtorkowym zamachu w USA sesji na giełdach za Oceanem, która ma odbyć się w poniedziałek.

Nastroje na europejskich giełdach kształtują obecnie niemal jedynie informacje o sytuacji w USA. Rosnące prawdopodobieństwo amerykańskiego odwetu spowodowało w piątek duży wzrost cen ropy na giełdzie w Londynie. Rynek obawia się ewentualnych kłopotów z dostawami surowca ze strony producentów z Bliskiego Wschodu. Sytuację podgrzała dodatkowo zapowiedź Talibów, dających podobno schronienie Osamie bin Ladenowi, że akcja USA skierowana przeciwko nim spotka się z odwetem.

Europejscy inwestorzy obawiają się ponadto, że pierwsza sesja na amerykańskich giełdach przyniesie gwałtowną wyprzedaż papierów, motywowaną zarówno skutkami ostatniego zamachu terrorystycznego jak i danymi makroekonomicznymi, które wskazują na pogorszenie kondycji amerykańskiej gospodarki w ostatnim czasie.

Wyprzedaż dotknęła w piątek papiery przedstawicieli niemal wszystkich branż. Wspomniany wcześniej wzrost cen ropy poprawił wycenę akcji spółek paliwowych, m.in. Shell Transport & Trading, Royal Dutch/Shell, British Petroleum czy TotalFina Elf, jednak trwała ona krótko. Większość inwestorów chciała zamknąć pozycje przed weekendem nie ryzykując ewentualnych skutków wydarzeń, które mogą nastąpić w jego trakcie. Akcje wspomnianych spółek zamknęły piątkową sesję wyraźnymi spadkami kursów.

Po czwartkowym „odbiciu” nadal taniały udziały spółek z branży ubezpieczeniowej. Pojawiające się spekulacje na temat wielkości odszkodowań, które będą musiały wypłacić, nie służą uspokojeniu nastrojów. W piątek wyraźne zniżki notowały udziały największych europejskich przedstawicieli branży: niemieckich Munich Re i Allianz oraz francuskiej AXA.

Nadal trwa wyprzedaż papierów linii lotniczych, do czego przyczyniła się przedłużona blokada amerykańskiej przestrzeni powietrznej. Zdaniem analityków, od wtorkowego zamachu terrorystycznego rynkowa wartość linii lotniczych spadła o 25 proc. Jak informowała w czwartek IATA, organizacja zrzeszająca przewoźników lotniczych, straty spowodowane odwołaniem lotów do USA i częściowym paraliżem ruchu lotniczego na całym świecie, mogą sięgnąć w skali globalnej 10 mld USD. W piątek liderami zniżek na swoich rynkach były British Airways, który musiał odwołać 36 lotów do USA, i Lufthansa, która musiała zrezygnować z 14 rejsów. Akcje obu spółek straciły na wartości po kilkanaście procent. Niewiele lepiej notowano papiery Alitali, kurs których spadł o 9 proc. i Air France, tracące ponad 10 proc. wartości.

Kiepsko wyglądają notowania spółek z branży turystycznej. Inwestorzy wyprzedają je spodziewając się w najbliższym czasie wyraźnego ograniczenia ruchu turystycznego. W dół poszła cena m.in. niemieckiego koncernu Preussag, francuskiej sieci hotelowej Accor i brytyjskiej Hilton Group.

MD