Tym razem widać to w danych o produkcji przemysłowej za grudzień. W Portugalii, Rumunii czy Czechach rośnie ona w tempie około 7 proc. rocznie, tymczasem np. na Malcie czy w Irlandii w analogicznym tempie spada. Na szczęście Polska należy raczej do pierwszego obozu — produkcja poszła w górę o 4,6 proc., co jest jednym z lepszych wyników w UE.
OKIEM EKSPERTA
Najwięksi się zrównują
RALPH SOLVEEN, ekonomista Commerzbanku
Rozbieżności we wzroście gospodarczym w poszczególnych krajach UE są od kilku kwartałów sporym problemem. Niektóre mocno odstają od unijnej średniej. Na szczęście wydaje się, że w ostatnich miesiącach nastąpiła choćby częściowa poprawa. Według naszych szacunków, w czwartym kwartale nieco zbliżyła się do siebie dynamika PKB największych gospodarek strefy euro. W Hiszpanii wzrost powinien wynieść 0,3 proc., w Niemczech 0,25 proc., we Francji 0,2 proc., a we Włoszech 0,1 proc. W całym Eurolandzie dynamika PKB wyniesie prawdopodobnie o 0,2 proc., co oznacza, że region ten jako całość w końcu wyszedł z recesji.
OKIEM EKSPERTA
Polska brnie do przodu
JAROSŁAW JANECKI, główny ekonomista Societe Generale w Polsce
Silnyrozdźwięk koniunktury gospodarczej strefy euro rodzi poważne problemy, np. dla Europejskiego Banku Centralnego, który musi wyważyć, czy powinien raczej stymulować słabsze gospodarki, czy zacieśniać politykę monetarną dla silniejszych. Na szczęście w Polsce nie mamy tego dylematu. Mamy własną politykę pieniężną, a nasza gospodarka ostatnio wyraźnie przyspieszyła i powinna dalej nieznacznie przyspieszać. W czwartym kwartale 2013 r. wzrost gospodarczy wyniósł prawdopodobnie 2,9 proc., a w 2014 r. powinien utrzymywać się powyżej 3 proc., a może nawet zbliżyć się do 4 proc.