Europejski bank pomoże

Marta Filipiak
opublikowano: 2006-06-28 00:00

Spółka szuka pieniędzy na inwestycje. Jednym z pomysłów jest 47 mln EUR pożyczki z EBOR. Ale to za mało na nowe zakłady.

Za kilka tygodni do kasy Cersanitu może wpłynąć 46,8 mln EUR. Giełdowy producent płytek i wyposażenia łazienek złożył wniosek o pożyczkę z Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju (EBOR) na inwestycję na Ukrainie.

— Rada zbierze się 25 lipca i wówczas zapadnie ostateczna decyzja o przyznaniu kredytu dla Cersanitu — mówi Axel Reiserer z londyńskiego departamentu komunikacji EBOR.

Cersanit przyznaje, że myśli o pożyczeniu pieniędzy w europejskim banku, ale zastrzega, że jest to jedna z opcji.

— Rozważamy różne scenariusze finansowania inwestycji, w tym z udziałem EBOR — mówi Dariusz Ptak, kierownik działu rynku kapitałowego Cersanitu.

Na początek

Cersanit Invest, spółka zależna od Cersanitu, buduje w Nowogrodzie Wołyńskim na Ukrainie dwie fabryki. Będzie w nich produkować ceramikę sanitarną i płytki ceramiczne. Na pierwszą część robót już znalazła wykonawcę. Francusko-ukraińskie konsorcjum wykona pierwszy etap robót budowlanych za 55 mln HUW (około 34 mln zł). Roboty mają zakończyć się do 15 listopada. Spółka nie chce ujawnić całkowitego kosztu inwestycji ani terminu jej ostatecznego zakończenia. Zapowiada tylko, że chce ją sfinansować nie tylko z kapitału obcego, ale też z własnego.

— Inwestowanie na Ukrainie w przypadku Cersanitu jest doskonałym pomysłem, bo spółka i tak sporą część produkcji eksportuje na Ukrainę i do Rosji, a w przypadku ceramiki istotne są wysokie koszty transportu — ocenia Sylwia Jaśkiewicz, analityk CDM Pekao.

Po linii EBOR

Bank jest zainteresowany podobnymi projektami, opartymi na współpracy krajów Europy Środkowej i Wschodniej.

Kiedy już będzie wiadomo, że spółka pożyczkę dostanie, EBOR zabierze się do budowy konsorcjum. Wtedy okaże się, ile komercyjnych banków jest zainteresowanych projektem.

— Zwykle są to pożyczki wieloletnie, na korzystnych warunkach. Szczegóły dopracuje rada EBOR pod koniec lipca — dodaje Axel Reiserer.