Przez większą część poniedziałkowej sesji niewielką przewagę utrzymywała podaż. W momencie rozpoczęcia handlu na Wall Street indeks europejskiego rynku akcji notował dzienne minimum. Potem odrabiał straty, ale brak wyraźnej przewagi popytu za oceanem hamował większy wzrost. Inwestorzy czekają na publikację danych makro, szczególnie o inflacji, które mogą wpłynąć istotnie na nastroje na rynkach. We wtorek będą to ostateczne odczyty CPI w kwietniu w Niemczech i PPI w kwietniu w USA. W środę pojawi się raport o inflacji w USA w kwietniu.
Podaż przeważała w 11 z 19 głównych segmentach europejskiego rynku akcji. Najmocniej taniały spółki budowlane (-0,8 proc.), najbardziej drożejącą w minionym tygodniu, a także medialne (-0,6 proc.) i surowcowe (-0,5 proc.). Największy popyt był w segmentach spółek motoryzacyjnych (1,4 proc.), które najmocniej staniały w ubiegłym tygodniu oraz spółek ochrony zdrowia (0,65 proc.) i handlu detalicznego (0,4 proc.).
Największy spadek wśród największych europejskich giełd notowano w Londynie. FTSE100 spadł o 0,2 proc. W grupie najmocniej taniejących spółek znalazł się koncern górniczy Anglo American (-2,4 proc.), który odrzucił drugą, podwyższoną ofertę przejęcia złożoną przez BHP Group.
We Frankfurcie DAX stracił prawie 0,2 proc. Spadały kursy 19 niemieckich blue chipów, a 18 rosły. Najmocniej taniały akcje operatora giełdy Deutsche Boerse (-2,4 proc.) i półprzewodnikowego Infineon Technologies (-2,2 proc.). Najmocniej rosły kursy spółek motoryzacyjnych Porsche (3,0 proc.), Continental (1,9 proc.) i Volkswagen (1,5 proc.).
W Paryżu CAC40 stracił 0,1 proc. choć rosły kursy 25 z 40 spółek z indeksu. Najmocniej drożał Teleperformance (3,85 proc.), a najbardziej taniały akcje Safran (-1,4 proc.).
