LONDYN (Reuters) - Europejskie giełdy mogą zacząć środowe sesje od spadków z powodu orędzia wygłoszonego przez prezydenta USA, w którym George W. Bush starał się przygotować Amerykanów do wojny w Iraku.
Według bukmacherów finansowych w Londynie, indeks FTSE-100 spadnie na otwarciu o pięć do 15 punktów, niemiecki DAX straci 10-30 punktów, a francuski CAC-40 nie ulegnie zmianie.
We wtorkowym orędziu o stanie państwa, prezydent Bush zapowiedział, że jeżeli zajdzie taka potrzeba, USA użyją "pełnej siły militarnej" przeciwko Irakowi.
Bush wezwał też Radę Bezpieczeństwa Narodów Zjednoczonych by zebrała się 5 lutego, gdy sekretarz stanu Colin Powell przedstawi nowe dowody dotyczące programów produkcji broni masowego rażenia prowadzonych przez Irak.
Kurs dolara spadł podczas notowań w Azji, a cena baryłki ropy wzrosła do około 33 dolarów. Zniżkowały również kontrakty terminowe na amerykańskie indeksy.
Podczas środowej sesji uwaga rynków skupi się na decyzji rady amerykańskiego banku centralnego w sprawie stóp procentowych o 20.15 czasu warszawskiego. Według analityków Fed pozostawi stóp procentowe bez zmian. Jednak część ekonomistów mówi, że rada może zmienić nastawienie w polityce pieniężnej.
Wzrosnąć mogą akcje holenderskiego producenta sprzętu elektronicznego - Philips. Japoński Sony poinformował w środę, że w ubiegłym kwartale jego zysk podwoił się.
W centrum uwagi może znaleźć się France Telecom, który poinformował, że w 2002 roku jego przychody ze sprzedaży wzrosły o 8,4 procent do 46,63 miliarda euro. Francuski operator zapowiedział też, że ubiegłoroczny zysk operacyjny powiększony o amortyzację (EBITDA) będzie znacznie wyższy od oczekiwań rynku.
((Tłumaczył: Piotr Skolimowski; Redagował: Paweł Florkiewicz; Reuters Messaging: [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, [email protected]))