Początkowa przewaga strony podażowej wynikała z ujemnego zamknięcia środowej sesji na Wall Street. Z pewną nieufnością gracze podchodzili do porannych doniesień z Azji, gdzie na fali lepszych od oczekiwań danych makro doszło do zwyżki większości wskaźników giełdowych.
W końcu jednak i inwestorzy ze Starego Kontynentu dali się przekonać i ponieść fali optymizmu.
Sporym wzrostem mogą cieszyć się akcjonariusze Daimlera. Niemiecki producent luksusowych samochodów zyskuje ponad 3 proc. po podniesieniu prognozy sprzedaży marki Mercedes-Benz. Przed kilkoma dniami spółka informowała, że chce w tym roku odnotować przynajmniej 7 proc. wzrost.
Odbiły nieco notowania koncernu paliwowego BP. Jeszcze rano kurs zniżkował o kolejne 13 proc. Silna, sięgająca blisko 47 proc. przecena tych walorów, jak miała miejsce od 20 kwietnia, kiedy to doszło do wycieku ropy w Zatoce Meksykańskiej, skłoniła jednak część handlujących do zakupów akcji brytyjskiego giganta. W godzinach południowych deprecjacja zmniejszyła się od około 4,5 proc.
Silnie z kolei tracą udziały Home Retail Group. Brytyjski detalista, właściciel domów towarowych Argos przestraszył rynek informacją o słabej sprzedaży w pierwszym kwartale. Przychody w placówkach działających od co najmniej roku zmniejszyły się o 8,1 proc.
W przeciwnym kierunku do rynku podąża wycena walorów Lafarge i Saint-Gobain.
Największy na świecie producent cementu i potentat na rynku materiałów
budowlanych otrzymali podwyższone z „trzymaj” do „kupuj” rekomendacje od
analityków Citigroup.