Europejskie rynki odbiły się od dna

Marek Druś
26-06-2008, 00:00

Giełdy przerwały serię pięciu spadków z rzędu. Inwestorzy wreszcie zaczęli kupować. Nastroje poprawił Jean-Claude Trichet. Prezes ECB zapewnił, że sygnalizując na początku czerwca podwyżki stóp procentowych, miał na myśli tylko jedną taką operację.

Popytem cieszyły się papiery spółek technologicznych. Najmocniej od kwietnia drożała Nokia. Przesądziła o tym wiadomość o doskonałych wynikach Jabil Circuit, jednego z głównych dostawców fińskiego koncernu. Kupowano też akcje najmocniej przecenionych w tym roku banków. Pomogła informacja, że brytyjski Barclays nie miał problemu z podwyższeniem kapitału o 4,5 mld GBP.

Sesje w USA rozpoczęły się wzrostami. Dane o zamówieniach na dobra trwałe

wywołały pozytywną reakcję.

Drożały banki: Citigroup, największy w USA, i Wells Fargo, największy na zachodnim wybrzeżu. Popyt był jednak umiarkowany. Inwestorzy czekali na decyzję FOMC w sprawie stóp procentowych.

Marek Druś

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Europejskie rynki odbiły się od dna