Najpierw z pracę w PZU pożegnał się wiceprezes spółki Witold Jaworski. W ostatnim tygodniu grudnia złożył rezygnację, a po kilku godzinach okazało się, że będzie nowym prezesem konkurencyjnego Allianz Polska. To ceniony na rynku specjalista od sprzedaży, a w PZU odpowiadał za najważniejszy obszar działalności giganta ubezpieczeniowego – segment klientów masowych, czyli detalicznych, w tym za ubezpieczenia komunikacyjne.
Nie minęły dwa tygodnie i z pracą w PZU pożegnał się kolejny ważny menadżer odpowiedzialny za ten kluczowy segment biznesu. Wchodzący w skład grupy VIG Interrisk pozyskał do zarządu Katarzynę Grześkowiak – do tej pory dyrektora PZU ds. ubezpieczeń komunikacyjnych i majątkowych. W nowej firmie będzie odpowiadała za ubezpieczenia detaliczne i likwidację szkód. Pracę w nowymi miejscu rozpocznie 1 lipca.
- Wraz z powołaniem pani Grześkowiak na członka zarządu pozyskaliśmy dla InterRisk uznanego eksperta z długoletnim stażem na polskim rynku ubezpieczeń – twierdzi Franz Fuchs, szef grupy VIG Polska.
Trudno się z nim nie zgodzić. Katarzyna Grześkowiak to bardzo rozpoznawalna postać na rynku ubezpieczeniowym i ceniony specjalista od polis komunikacyjnych. Przez kilka ostatnich lat była szefową Komisji Ubezpieczeń Komunikacyjnych w Polskiej Izby Ubezpieczeń. Z tego stanowiska także zrezygnowała. Zastąpił ją inny menadżer z PZU – Radosław Bedyński, dyrektor ds. likwidacji szkód komunikacyjnych i majątkowych.
- PZU jest za dużą firmą, by odejście dwóch ważnych menadżerów coś natychmiast w niej zepsuło. Kluczowe będzie to kto ich zastąpi – ocenia Kamil Stolarski, analityk Espirito Santo.
Ściągnięcie Katarzyny Grześkowiak pokazuje, że InterRisk zdecydowanie podchodzi do sanacji portfela ubezpieczeń komunikacyjnych. Towarzystwo boryka się bowiem z kiepską jakością dużej części sprzedanych polis i wysoką szkodowością w tej części biznesu. Jest to efekt szybkich wzrostów przypisu w latach ubiegłych. Dodatkowo sytuację spółki pogorszyła fuzji z borykającym się z poważnymi problemami z rentownością PZM.
Pierwsze efekty walki o poprawę jakości portfela komunikacyjnego widać w wynikach towarzystwa po trzech kwartałach 2012 roku. Składka przypisana wyniosła 890 mln zł i była o 7,6 proc. niższa niż rok wcześniej. Spadek odnotowano głównie w ubezpieczeniach komunikacyjnych. Spółka mogła także pochwalić się plusowym wynikiem technicznym.