Na antypodach koncern wdrożył program dobrowolnych zwolnień, jednak w skali całego świata badane są scenariusze zakładające przeprowadzenie przymusowych likwidacji etatów.

To ostatni z największych przedstawicieli sektora naftowego, który zamierza m.in. poprzez likwidację miejsc pracy ograniczać koszty w dobie pandemii koronawirusa, która ogranicza popyt na ropę i negatywnie wpływa na ceny surowca.
Spółka obniżyła wydatki kapitałowe na ten rok o około 30 proc. do 23 mld USD, a w sierpniu zapowiedziała cięcie kosztów kapitałowych i operacyjnych w celu „obrony” dywidendy po tym jak odnotowała straty zarówno w pierwszym, jak i drugim kwartale.
Firma nie ujawniła skali o jaką chce zmniejszyć swoją globalną siłę roboczą, ale stwierdziła, że w Australii, weźmie pod uwagę wszystkich pracowników, którzy wyrazili zainteresowanie dobrowolnym zwolnieniem.
Dopóki inne analizy i badania nie zostaną zakończone, wyciąganie wniosków dla innych krajów byłoby przedwczesne - powiedział Casey Norton, rzecznik koncernu.
Exxon chce sprzedać swój 50 proc. udział w spółce joint venture w południowo-wschodniej Australii, który może być warty nawet 3 mld USD. W grę wchodzić ma też zamknięcie lub sprzedaż najstarszej w Australii rafinerii Altona w Melbourne.