Zarząd Polfactora od początku postawił na nowoczesne rozwiązania IT.
Wyzwaniem dla firmy stała się obsługa faktur, których liczba rosła w ogromnym tempie. W 2006 r. było ich 336 tys. — w formie papierowej nie zmieściłyby się w jednym pokoju.
Na początku faktury obsługiwano ręcznie, klienci dostarczali je na papierze pocztą, informacje wprowadzano ręcznie do bazy. Klient dostawał pocztą raz w tygodniu dane o harmonogramie spłat należności i stanie konta.
W 1998 r. Polfactor jako pierwsza firma faktoringowa w Polsce uruchomiła internetowy system wymiany informacji, służący do rozliczania transakcji.
— Nie był doskonały, nie dawał dostępu online, działał na modemach. Ale zmiana była kolosalna. Klient nie musiał przesyłać papierowej faktury, dostarczał nam informację o wystawianych fakturach, a my na tej podstawie wysyłaliśmy mu pieniądze. O spływie płatności od swoich odbiorców dowiadywał się nie raz w tygodniu, ale codziennie na swoim ekranie. To była rewolucja, bo faktoring przestano kojarzyć z usługą, która jest skomplikowana, pracochłonna, wymaga przerzucania sterty papierów. W jednym momencie zniknęły wszystkie argumenty podnoszone przez sceptyków — opowiada Dariusz Steć, członek zarządu Polfactora.
Spółka była najszybsza jeszcze w jednym. Pierwsza dostrzegła rynek pozawarszawski i zaczęła tworzyć w całym kraju sieć oddziałów, które ułatwiają dotarcie do klienta. Dziś ma ich siedem, pierwszy był w Gdańsku w 2000 r., a wkrótce powstaną kolejne.
Do wymiany informacji między oddziałami służy kolejny system (CRM), wdrożony w Polfactorze w 2003 r.
— Pozwala śledzić niezbędne informacje na temat wszystkich klientów: czy wysłano do nich rozliczenie, ofertę itp. — wyjaśnia Dariusz Steć.
Liczby spółki*
Klienci 263
Sfinansowane faktury 336 tys.
- Centrala: Warszawa
- Oddziały: Katowice, Poznań, Wrocław, Kraków, Olsztyn, Łódź
*Dane za 2006 r.