To aż o 14 proc. mniej niż w analogicznym okresie rok temu — informuje ubezpieczyciel należności Euler Hermes. Sytuacja poprawiła się w budownictwie, handlu i transporcie. Nie wszędzie jednak było tak dobrze — aż 30-procentowy wzrost liczby niewypłacalnych firm odnotowała produkcja. Spółek w tej branży, które mają problemy finansowe, było w styczniu tego roku najwięcej aż siedmiu lat. W trudnej sytuacji są przede wszystkim producenci artykułów inwestycyjnych oraz firmy dostarczające różnego rodzaju części, konstrukcje metalowe oraz maszyny dla przemysłu.
— Wzrost niewypłacalności wśród takich podmiotów to echo spowolnienia inwestycji przedsiębiorstw — mówi Tomasz Starus, członek zarządu Euler Hermes.
Dodaje, że problemy takich firm jeszcze się pogłębią w związku z epidemią koronawirusa. Polski przemysł nie jest przecież samowystarczalny i w dużej mierze korzysta z komponentów importowanych z Dalekiego Wschodu oraz z innych krajów europejskich, które też wykorzystują podstawowe produkty tworzone na całym świecie.
30 - tyle firm produkcyjnych miało kłopoty z wypłacalnością w styczniu tego roku. To najwięcej od 2013 r...
19 …a tyle było wśród nich zajmujących się produkcją artykułów inwestycyjnych.