Fascynacja na lata

Monika Witkowska
16-02-2005, 00:00

Recepta na sukces według Andrzeja Osiala: jeśli czegoś potrzebujesz, a nie możesz znaleźć — stwórz to. Tak powstała pierwsza szkoła języka angielskiego, potem następne. A to nie koniec!

Pierwsza ze szkół English Best Way powstała w 2002 r., w jego rodzinnym Grodzisku Mazowieckim. Doświadczenie w organizowaniu sieci sprzedaży i pojęcie o marketingu — jak mówi — miał, bo jest absolwentem warszawskiej Szkoły Głównej Handlowej i przez kilka lat pracował w firmie komputerowej jako szef sprzedaży. Wiedział też, jaką metodą chce uczyć języka w swoich szkołach.

— Kilka lat wcześniej zapisałem się na kurs prowadzony metodą Callana, którą jestem zafascynowany do dziś. Na teście kwalifikacyjnym wypadłem słabo, mimo że w technikum i na studiach uczyłem się angielskiego. Dopiero tu zacząłem mówić w tym języku — twierdzi Andrzej Osial, prezes EDU Century.

Metoda Callana

Zajęcia w English Best Way sprowadzają się do tzw. kontrolowanej konwersacji. Lektor zadaje pytania, na które studenci starają się odpowiadać pełnymi zdaniami. Jeśli mają z tym problemy, muszą powtórzyć za nauczycielem odpowiedź z książki. Pytania zadaje się tak długo, aż każdy ze słuchaczy nauczy się na nie odpowiadać bezbłędnie. Szybkie tempo mówienia zmusza do tego, żeby nie tłumaczyć wszystkiego na język ojczysty, ale odpowiadać niejako „automatycznie”, odruchowo.

— W podobny sposób przyswajany jest język w dzieciństwie. Dziecko też najpierw powtarza słowa, potem poznaje ich znaczenie, zaczyna używać w zdaniach i dopiero uczy się pisać i czytać — wyjaśnia Karolina Karkosińska, metodyk nauczania z English Best Way.

Siedziba organizacji zrzeszającej szkoły uczące metodą Callana znajduje się w Londynie. W Polsce korzysta z niej prawie 200 placówek. Otwierane są na zasadzie franczyzy. Opłata uzależniona jest od liczby słuchaczy. Żeby rozpocząć działalność trzeba zakupić oryginalne podręczniki dla uczniów i przeszkolić lektorów.

Wokół Warszawy

— Otwarta przez nas szkoła w Grodzisku Mazowieckim spełnia wymagania stawiane przez organizację Callana. Gdy stwierdziliśmy, że uczniowie akceptują tę metodę, a nasza strategia sprzedaży sprawdza się, zdecydowaliśmy się otworzyć kolejne — mówi Andrzej Osial.

Wówczas powstała spółka EDU Century, a inwestorzy zdecydowali się wyłożyć pieniądze na rozwój sieci. I tak w 2003 r. powstały placówki: w Pruszkowie, na warszawskim Ursynowie i w Legionowie. Rok później: w Sochaczewie, Wołominie i w Żyrardowie.

EDU Century planuje dalszy rozwój sieci, do końca 2005 r. chce otworzyć trzy szkoły. Przygotowuje się również do rozpoczęcia działalności na Litwie i Ukrainie. Szuka współpracowników, na razie w województwie mazowieckim, którzy chcieliby prowadzić pod ich szyldem szkoły.

— Konieczny warunek: 200-metrowy lokal w centrum miasta. Współpracujące z nami szkoły muszą dysponować dostępem do internetu i komputerami, z których studenci będą mogli korzystać podczas przerw i po zajęciach — przekonuje prezes.

Firma zamierza starać się o dofinansowanie na rozwój z funduszy unijnych. Szuka inwestora strategicznego. Plany? Nauczanie przez internet. Organizowanie za pośrednictwem sieci telekonferencji, w których mogliby uczestniczyć słuchacze z różnych szkół.

— Część programu uczniowie mogliby realizować samodzielnie w domu. Dyktanda czy prace pisemne można byłoby sprawdzać przez internet. Dzięki temu lekcje wykorzystywane byłyby wyłącznie do konwersacji, bo kontaktu z żywym lektorem komputer nie zastąpi — podkreśla Andrzej Osial.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Monika Witkowska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / / Fascynacja na lata