Były kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder (SPD) będzie doradzał bankowi inwestycyjnemu Rothschild w sprawach dotyczących Europy Wschodniej, Rosji, Turcji i Chin -podał w piątek niemiecki dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung".
Jak dowiedziała się gazeta, ekskanclerz wejdzie w skład Rady Europejskiej (European Advisory Council) banku. By uniknąć zarzutów o konflikt interesów, Schroeder nie będzie zajmował się sprawami niemieckimi.
Po porażce SPD w ubiegłorocznych przedterminowych wyborach do Bundestagu Schroeder ustąpił ze stanowiska kanclerza. Zrezygnował też z mandatu poselskiego.
Bank zatrudnia ponad 2000 pracowników, z tego 1400 w Europie. Jego czołową postacią jest działający w Paryżu baron David de Rothschild, który posiada większościowy pakiet akcji.
Pół roku po odejściu ze stanowiska szefa niemieckiego rządu Schroeder zapewnił sobie już trzy funkcje, za które otrzymywać będzie wynagrodzenie. Podpisał umowę ze szwajcarskim wydawnictwem Ringier, a w przyszłym tygodniu zostanie szefem rady nadzorczej spółki North European Gas Pipline Company, która buduje niemiecko-rosyjski gazociąg po dnie Bałtyku. Pierwsze posiedzenie spółki odbędzie się w najbliższą środę w Moskwie.
"FAZ" zaznacza, że doradztwo w banku Rothschild nie będzie tak dochodowym zajęciem jak dwa pozostałe. Stanowiska doradcze w bankach wynagradzane są kwotami w wysokości oscylującej wokół 50 tys. euro rocznie - twierdzi gazeta.
Niezależnie od stałych zobowiązań, Schroeder jeździ po świecie z wykładami. Niedawno przemawiał w Wiedniu podczas imprezy zorganizowanej przez austriacki fundusz Hedge-Fonds Superfund.
"FAZ" zwraca uwagę, że postępowanie Schroedera nie jest wśród byłych polityków wyjątkiem. Jego poprzednik, Helmut Kohl był przez wiele lat członkiem rady banku Credit Suisse, zaś Wim Kok, długoletni szef rządu Holandii, zasiada w radach nadzorczych ING Group, Royal Dutch Shell, TNT i KLM.