Federalny Komitet Otwartego Rynku (FOMC), odpowiedzialny za politykę monetarną amerykańskiego banku centralnego, decydował nagle o obniżeniu o 50 pkt. bazowych podstawowych stóp procentowych. W uzasadnieniu podano, że obniżka jest spowodowana spadkiem aktywności gospodarczej oraz nakładów inwestycyjnych.
- Ostatnie miesiące dostarczyły alarmujących danych, dlatego podjęto decyzję o obniżeniu stóp procentowych – czytamy w oświadczeniu Fed.
Członkowie FOMC podkreślili także negatywny wpływ na amerykańską gospodarkę spowolnienia gospodarczego na całym świecie. Jednocześnie zaznaczyli, że Fed wciąż stoi na straży stabilnego poziomu cen.
- Niemniej sytuacja w USA i na świecie budzi obawy co do przyszłego wzrostu gospodarczego. Dlatego dalsza liberalizacja polityki monetarnej następuje niespodziewanie jako próba dostosowania jej do realiów gospodarczych – napisali członkowie FOMC.
Informacja o obniżeniu stóp procentowych w USA zaskoczyła rynek, jednak przyszła ona zbyt późno, by odczuły ją także giełdy w Europie. Natomiast giełdy amerykańskie, po delikatnie pozytywnym otwarciu, wystrzeliły w górę: Nasdaq tuż po opublikowaniu informacji wzrósł o ponad 8 proc. a DJ o 4,7 proc.
Po decyzji Fed umocnił się dolar, osiągając w stosunku do euro najwyższy kurs od czterech miesięcy. Po krótkich wahaniach tuż po decyzji euro spadło poniżej granicy 0,87 USD, czyli najniższej od 1 grudnia 2000 r. Dolar nie wzrósł natomiast wobec jena i kosztował 122,25 JPY.
WIK