Fiat Auto Poland nie rezygnuje z inwestycji
Firma planuje zwolnienie 750 pracowników i wciąż ogranicza produkcję
Zarząd spółki Fiat Auto Poland zamierza spotkać się dziś z przedstawicielami związków zawodowych fabryki. Związkowcy oczekują wycofania się z zapowiadanych zwolnień 750 osób, z tego 580 pracujących w FAP i 170 osób w spółce zależnej F.A. Powertrain Polska. Wątpliwe jest jednak, aby FAP zrezygnował z planów redukcji zatrudnienia.
Związki zawodowe działające w spółce Fiat Auto Poland w Bielsku-Białej i Tychach 9 lutego oflagowały fabrykę na znak protestu. Trzy dni wcześniej zarząd FAP poinformował o podjęciu działań zmierzających do redukcji zatrudnienia. Argumentuje to załamaniem się sprzedaży samochodów produkowanych w Polsce. W praktyce może to oznaczać zwolnienie 750 osób, z tego 580 pracujących w FAP i 170 zatrudnionych w spółce F.A. Powertrain Polska.
— O planowanych zwolnieniach grupowych poinformowaliśmy już urzędy pracy w Bielsku- -Białej i Tychach — mówi Bogusław Cieślar z Fiat Auto Poland.
Mniejsza produkcja
Pierwsze sygnały świadczące o tym, że FAP może mieć kłopoty, pojawiły się w drugiej połowie 2000 r. Bogusław Cieślar potwierdza, że co najmniej na kilka dni w miesiącu firma wstrzymywała produkcję samochodów. W 2000 r. fabryki w Tychach i Bielsku-Białej wyprodukowały łącznie 292 563 auta, jest to o 51 178 mniej niż w 1999 r.
Sytuacja ciągle się pogarsza. Od początku 2001 r., co najmniej na dwa dni w tygodniu zatrzymywane są linie produkcyjne Seicento, Uno, Siena/Palio Weekend. Ograniczone zostało przede wszystkim wytwarzanie modelu Seicento. Mimo to dealerzy starają się sprzedać jak najwięcej wyrobów firmy. Nie jest to jednak łatwe zadanie, ponieważ — zdaniem analityków — rynek samochodowy już się nasycił.
Czas rozmów
— Dziś mamy spotkać się z zarządem FAP. Oczekujemy, że wycofa się on z zapowiadanych zwolnień. Związki zawodowe są przeciwne zwolnieniom. Nie przekonuje nas uzasadnienie, że na rynku motoryzacyjnym brakuje perspektyw, zwłaszcza kiedy rośnie eksport naszych aut — mówi Wiesław Brzózka, przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ Solidarność w FAP.
Według przewodniczącego Brzózki, zarząd FAP nie przedstawił jeszcze, na jakich zasadach może nastąpić redukcja zatrudnienia i czy wszyscy pracownicy otrzymają odprawy.
— Będziemy w tej sprawie prowadzili negocjacje z zarządem spółki — dodaje Wiesław Brzózka.
Plany pozostają
Mimo planów redukcji zatrudnienia, Fiat w Polsce nie zamierza wycofywać się z wcześniejszych planów inwestycyjnych.
— Podtrzymujemy wcześniejsze deklaracje inwestycyjne, mimo iż sytuacja na rynku motoryzacyjnym zdecydowanie się zmieniła. Również nie zamierzamy wychodzić kapitałowo ze spółek, w których posiadamy udziały — mówi Maciej Brzozowski, dyrektor biura prasowego spółki Fiat Polska.
Z danych przedstawionych przez Macieja Brzozowskiego wynika, że w latach 1992-1999 Fiat zainwestował w Polsce około 5,9 mld zł. Plany na lata 2000-2003 zakładają kolejne wydatki na poziomie 1,6 mld zł.
— Na spotkaniu, 6 lutego 2001 r., z przedstawicielami związków zawodowych zarząd FAP potwierdził, że spółka nie zamierza ograniczać wcześniej zaplanowanych inwestycji — podkreśla Wiesław Brzózka.
Do najważniejszych zaplanowanych inwestycji koncernu należy uruchomienie w pierwszej połowie 2002 r. produkcji silników Diesla, głównie z przeznaczeniem na eksport. Docelowo zakład ma produkować 2 tys. silników dziennie.