Finansowe roszczenia mają poprawić kondycję

Marcin Goralewski
opublikowano: 2004-04-19 00:00

Do 17 maja TP ma udzielić wiążącej odpowiedzi w sprawie spłaty roszczeń SM- -Media. Chodzi o 2 mln zł.

W piątek doszło do pierwszego spotkania zarządu SM-Media i przedstawicieli Telekomunikacji Polskiej w sprawie spornych rozliczeń finansowych. Dla spółki starającej się, by wejść na GPW, to bardzo istotne kwoty.

O krok od zgody

— Są sygnały, że TP będzie chciała zawrzeć ugodę. Jesteśmy za — mówi Wojciech Gawęda, prezes SM-Media, warszawskiej spółki telekomunikacyjnej i dostawcy internetu.

Chodzi o spore jak dla SM-Media kwoty.

— Z tytułu utraconych i dokładnie wyliczonych korzyści z okresu luty-wrzesień 2003 roku TP jest nam winna 1,6 mln zł plus odsetki. Teraz ta kwota sięga już 1,9 mln zł. W tej sprawie prowadzimy negocjacje — tłumaczy Wojciech Gawęda.

Podczas piątkowego spotkania ustalono sposób, w jaki strony określą wielkość zobowiązań. Termin wiążącej odpowiedzi ze strony TP ustalono na 17 maja. Owe utracone korzyści mają wynikać z niedostosowania się TP do decyzji Urzędy Regulacji Telekomunikacji i Poczty, dotyczących rozliczeń z tytułu wymiany ruchu telekomunikacyjnego.

To nie koniec wzajemnych rozliczeń finansowych.

— Z tytułu naszej działalności internetowej TP jest nam winna 888 tys. zł. To sprawa już przez nas wygrana — mówi Wojciech Gawęda.

Pompowanie zysku

W 2003 r. spółka utworzyła na poczet tej wierzytelności rezerwę opiewającą na 100 proc. długu. Odzyskanie pieniędzy będzie równoznaczne z jej rozwiązaniem, co zdecydowanie ułatwi osiągnięcie w tym roku zakładanego zysku netto na poziomie 1,6 mln zł (w 2003 r. spółka zarobiła ledwie 24 tys. zł).

SM-Media, obecnie notowane na rynku pozagiełdowym, chcą wejść na giełdę. Dzisiaj kończy się budowanie księgi popytu na 100 tys. akcji serii E. Cena emisyjna z widełek 60-75 zł ma być podana jutro. Dzień później rozpoczną się zapisy na akcje, a same papiery mają być przydzielone ostatniego dnia kwietnia. Zarząd spodziewa się dużej nadsubskrypcji.