Firmy jeszcze nie spieszą się za kratki

Agata Hernik
opublikowano: 02-04-2009, 00:00

Nowa wykładnia przepisów o podatku VAT przyniesie firmom znaczne oszczędności. Na razie jednak nie ma wielkiej akcji wymiany flotowych aut.

Zwrot VAT odmieni parki aut, ale powoli

Nowa wykładnia przepisów o podatku VAT przyniesie firmom znaczne oszczędności. Na razie jednak nie ma wielkiej akcji wymiany flotowych aut.

Od momentu, kiedy Ministerstwo Finansów uznało prawo do zwrotu pełnego podatku VAT od paliw i samochodów z homologacją ciężarową, minął ponad miesiąc. To wynik grudniowego wyroku Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w Strasburgu, który uznał, że polskie przepisy o opodatkowaniu aut firmowych są niezgodne z prawem unijnym. Teraz przedsiębiorcy mogą odliczać od kosztów działania firmy podatek VAT na zakup lub leasing samochodów z homologacją ciężarową (dotyczy to także samochodów z przestrzenią ładunkową oddzieloną od pasażerskiej słynną "kratką") i o ładowności co najmniej 500 kg. Ponadto, będzie można odliczyć pełen VAT także od paliwa. Na nową interpretację przepisów Ministerstwo kazało czekać dwa miesiące, unikając wydania jednoznacznego stanowiska i ustalenia zasad, według których firmy będą mogły odzyskiwać zaległy VAT i jak go odliczać w tym roku. Branża leasingowa i motoryzacyjna czekały na nową interpretację z zapartym tchem. Jednak mimo jej wydania samochody z "kratką" nie zdominowały jeszcze firmowych flot. Jak twierdzą eksperci, potrzeba na to więcej czasu.

Rynek czeka

Ministerstwo swoją decyzją dało rynkowi wyraźny sygnał.

— Podmioty gospodarcze, uzyskujące dzięki zmianom znaczne oszczędności, mogą chętniej i odważniej podejmować decyzje o zakupach. Obok zmieniających się cen samochodów oraz dodatkowych korzyści podatkowych dla przedsiębiorców, o efektach nowej wykładni Ministerstwa Finansów zdecyduje także dostępność odpowiednich aut. Jeśli producenci będą płynnie dostarczać zamawiane modele i nie będzie przestojów w dostawach, z pewnością wpłynie to pozytywnie na osiągnięcie sprzedaży na satysfakcjonującym poziomie — mówi Krzysztof Tekieli, menedżer rynku pojazdów lekkich w Europejskim Funduszu Leasingowym.

Producenci aut błyskawicznie zareagowali na zmianę przepisów. Samochody z homologacją ciężarową oferują już Chrysler, Toyota, Mercedes, Skoda, czy Volkswagen.

Czysta korzyść

Do dnia opublikowania decyzji przedsiębiorcy i producenci samochodów wstrzymywali się z ważniejszymi decyzjami, takimi jak zakup samochodów, wymiana floty czy oferowanie nowych produktów leasingowych, skalkulowanych na samochody z homologacją ciężarową. Machina dopiero rusza.

— Dodatkowym czynnikiem, powodującym odsuwanie w czasie decyzji było spowolnienie gospodarcze. Z pewnością stanowisko Ministerstwa Finansów będzie sprzyjać temu, aby długo odkładane plany wymiany floty czy nabycia kolejnego samochodu mogły się teraz w wielu przypadkach przekształcać w decyzję o zakupie. Na konkretne wyniki sprzedażowe musimy jednak jeszcze chwilę poczekać — mówi Krzysztof Tekieli.

Jak dodaje Mariusz Włodarczyk, członek zarządu BZ WBK Leasing, odliczenie VAT-u to realny zysk i przedsiębiorcy będą chcieli wykorzystać okazję. Kto więc planował wymianę samochodów w parku firmowym, prawdopodobnie zdecyduje się na wersję z "kratką".

— Jednak raczej trudno liczyć, aby te firmy, które wcześniej wymieniły swoje samochody, teraz tylko z powodu wejścia w życie korzystniejszych przepisów zdecydowały się na sprzedaż tych aut i zakup lub leasing nowych. Korzyści z odliczonego VAT-u mogą bowiem w obecnych warunkach nie pokryć strat ze sprzedaży dotychczas używanych samochodów — zaznacza Mariusz Włodarczyk.

Zamieszanie w przepisach

Choć nowa interpretacja jest po myśli przedsiębiorców, to jednak ma kilka wad. W samochodach z kratką na przykład mieści się mniej osób niż w tym samym modelu z homologacją osobową. Większość firm prawdopodobnie nie będzie więc wymieniać wszystkich aut — wybiorą model mieszany: część samochodów z kratką, część osobowych. Ale nie to jest największym problemem. Przedsiębiorcy obawiają się kolejnych, tym razem mniej korzystnych, interpretacji tych samych przepisów.

— Przepisy prawne de facto nie uległy zmianie, więc problemem jest zamieszanie legislacyjne. Dzisiaj nie mamy aktu o randze ustawy, który by tę kwestię rozstrzygał jednoznacznie. Ta niepewność jest dla przedsiębiorców dużą niedogodnością — sumuje Mariusz Włodarczyk.

Agata Hernik

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Agata Hernik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu