Firmy zaczynają zmniejszać zatrudnienie

Jacek Kowalczyk
opublikowano: 2008-08-27 08:32

Na pozór wszystko zmierza w dobrą stronę — bezrobocie spada, popyt nadal jest silny. A jednak spadek koniunktury jest coraz wyraźniejszy.

Gospodarki strefy euro i Stanów Zjednoczonych prawie stoją w miejscu, przez co w większości krajów sprzedaż detaliczna spada. A w Polsce — przeciwnie. Robienie zakupów to nadal ulubione zajęcie przeciętnego Kowalskiego. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, w lipcu zostawiliśmy w sklepach o 14,3 proc. więcej pieniędzy niż przed rokiem. Silny popyt to przede wszystkim skutek sytuacji na rynku pracy. W drugim kwartale 2008 r. bez pracy było zaledwie 7,1 proc. osób aktywnych zawodowo. Stopa bezrobocia rejestrowanego w lipcu wyniosła 9,4 proc. Dwa lata temu o tej porze roku wynosiła aż 15,7 proc. Jednak ekonomiści zgodnie twierdzą, że to już ostatnie miesiące poprawy.

— Obecny spadek bezrobocia może się okazać jedynie spadkiem sezonowym — latem zatrudnienie zawsze rośnie. Jesień przyniesie wyhamowanie wzrostu zatrudnienia oraz wzrost bezrobocia — twierdzi Wojciech Matysiak, , ekonomista BGŻ.