Fiskus coraz głębiej sięga do kieszeni menedżerów i dyskryminuje ich w porównaniu z innymi grupami zawodowymi. Nadziei na poprawę brak...
Od kilku lat pogarsza się sytuacja osób zatrudnianych na tzw. kontraktach menedżerskich.
„PB” dotarł do raportu „Podatkowa dyskryminacja menedżerów”, opracowanego przez ekspertów Instytutu Sobieskiego. Wynika z niego, że kadrze zarządzającej stopniowo odbierane są podstawowe prawa przysługujące pozostałym podatnikom.
Przykręcanie śruby
— Menedżerowie są bardzo ważną dla polskiej gospodarki grupą zawodową. Ich motywacja, kreatywność i doświadczenie mają ogromny wpływ na tempo rozwoju. Tymczasem są grupą zawodową upośledzoną w porównaniu z resztą podatników — mówi dr Ryszard Sowiński, autor raportu, ekspert Instytutu Sobieskiego.
Od 2001 r. menedżerom stopniowo przykręca się śrubę za pomocą ordynacji podatkowej i ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Odebrano im możliwość rozliczania podatku dochodowego liniową stawką 19 proc., uniemożliwiono pełne rozliczanie kosztów przychodu. Ba, nawet odebrano 20-proc. zryczałtowaną stawkę kosztów, wprowadzając w zamian zasadę, że mogą zaliczyć w koszty tylko po 102,25 zł miesięcznie.
Ryszard Sowiński ostrzega, że nawet nowa ustawa o VAT obciąża usługi menedżerskie podatkiem należnym bez prawa odliczenia podatku naliczonego.
— Dopiero rozporządzenie ministra finansów zwolniło je z VAT, ale niejasna interpretacja pojęcia działalności gospodarczej może sprawić, że zwolnienie nie obejmie wszystkich menedżerów — uważa ekspert instytutu.
Jeszcze do 2002 r. mieli oni możliwość wyboru formy opodatkowania PIT, ale w 2003 r. w ustawie pojawiła się dyskryminująca ich definicja działalności gospodarczej.
— Jej wprowadzenie wiązało się z błędną interpretacją ministra finansów, który postanowił odebrać menedżerom prowadzącym taką działalność prawo do opodatkowania dochodu na podobnych zasadach jak reszcie przedsiębiorców. Dlatego stracili możliwość wyboru 19-proc. stawki PIT — mówi Ryszard Sowiński.
Nie dość więc, że nie mogą rozliczyć kosztów na zasadach ogólnych, to jeszcze wpadają w progresywną skalę podatkową 19 proc., 30 proc. i 40 proc. Według autora raportu, wiele przepisów ich dotyczących powinno trafić do Trybunału Konstytucyjnego.
Marne szanse
— Pogarszanie sytuacji podatkowej menedżerów to błąd. Nie powinno się dyskryminować podatkowo osób fizycznych będących przedsiębiorcami i prowadzących działalność menedżerską — komentuje prof. Witold Modzelewski, ekspert podatkowy i były wiceminister finansów.
Powinni oni być opodatkowani tak, jak podmioty prowadzące działalność gospodarczą. Należałoby więc umożliwić im wybór 19-proc. stawki PIT.
Czy są szanse na poprawę sytuacji?
— W tym roku ich nie widzę. Może następny rząd i parlament wykażą się większą elastycznością? — dodaje profesor.
Pełna wersja raportu znajduje się na stronie www.pb.pl