Norwegia awansowała na pozycję lidera dzięki zwiększeniu produkcji przez hydroelektrownie. Zostały do tego zmuszone wysokością wody w zbiornikach po nadzwyczaj deszczowej jesieni, wyjaśniła firma konsultingowa Enappsys. W tym samym okresie elektrownie atomowe Francji, główne źródło energii w kraju, miały problemy z powodu wydłużenia prac konserwacyjno-remontowych przez zakłócenia wynikające z pandemii.
- Ceny norweskiej energii pozostały niskie, co spowodowało iż stały się atrakcyjne dla innych krajów - powiedziała Alena Nispel, analityczka Enappsys.
Jej zdaniem, Norwegia utrzyma pozycję lidera przez pewien czas, głównie za sprawą krajów sąsiedzkich, jak Dania, które zależą od dostaw jej energii.
Największym importerem netto energii w drugiej połowie 2020 roku były Włochy, które sprowadzały ją ze Szwajcarii w związku z obniżeniem dostępności prądu z Francji.