Powiedział, że od niedzieli nastąpił postęp w rozmowach związków z władzami kolei, lecz pracownicy kolei państwowych (SNCF) wciąż czekają na poręczenia w związku z planowanymi zmianami czasu pracy w pociągach towarowych.
"Ostatni sporny punkt został przezwyciężony tego popołudnia, lecz, ponieważ jesteśmy nieufni, czekamy, by ujrzeć nowy dekret" - powiedział agencji Reutera sekretarz generalny związku CFDT Arnaud Morvand.
Planowany pierwotnie na wtorek 24-godzinny strajk ma się rozpocząć w piątek wieczorem. Inne związki kolejarskie planują podobne protesty od wieczora w niedzielę.
Ostatni strajk francuskich maszynistów 6 listopada spowodował liczne zakłócenia w ruchu kolejowym w całej Francji.
Przyczyną strajku maszynistów są zapowiedziane przez dyrekcję kolei państwowych (SNCF) zmiany w organizacji czasu pracy maszynistów pociągów towarowych. Dyrekcja chce wydłużyć dopuszczalną długość nocnej i dziennej pracy maszynistów oraz zmniejszyć liczbę dni wolnych od pracy. Według dyrekcji zmiany te są wymuszone konkurencją ze strony prywatnych przewoźników towarowych i zostaną wprowadzone na zasadzie dobrowolności.
Ze swej strony związki zawodowe deklarują, że obawiają się pogorszenia warunków pracy wszystkich maszynistów, a także obniżenia bezpieczeństwa pasażerów. Dlatego choć zmiany dotyczą tylko maszynistów pociągów towarowych, do strajku dołączyli pracownicy ruchu pasażerskiego.
Strajki na rozpoczynający się tydzień zapowiedziały też związki zawodowe pracowników sektora publicznego: nauczyciele i pocztowcy.
Związkowcy protestują przeciwko reformom rynku pracy zaplanowanym przez
prezydenta Nicolasa Sarkozy'ego.(PAP)