Słuchacze programów MBA uczą się na najlepszych przykładach ze świata biznesu. Analizują przypadki firm i rozwiązują związane z nimi zadania. Studia przypadków z Polski na najwyższej rangi zagranicznych programach MBA to rzadkość. Polscy absolwenci prestiżowej szkoły INSEAD postarali się, aby po raz pierwszy w historii tej szkoły do programu MBA włączono case z naszego kraju — w jej kampusach w Fontainebleau (Francja) i Singapurze będzie wykładany „business case” firmy Inglot.

— W INSEAD nie pracowano dotychczas na przypadku firmy z Europy Środkowo- Wschodniej, dlatego zaproponowaliśmy uczelni pomoc w jej znalezieniu, ale oczywiście z Polski — mówi Michał Misterski, prezes polskiego Stowarzyszenia Absolwentów INSEAD, które zebrało ciekawe przykłady firm z regionu odnoszących sukcesy za granicą. Absolwenci nadesłali 27 propozycji wraz z uzasadnieniem. Tak wielu przykładów nie mogli jednak przekazać szkole, więc po burzliwej dyskusji ograniczyli się do dziewięciu firm.
— To dobrze rozwijające się średnie przedsiębiorstwa z sektora oprogramowania, gier komputerowych, producentów autobusów, taboru szynowego, producentów okien, materiałów budowlanych i kosmetyków — mówi Michał Misterski. Ostatecznie profesorowie z INSEAD wybrali firmę Inglot.
Dlaczego? Zdaniem Michała Misterskiego, odpowiedź jest prosta: to najbardziej międzynarodowa polska firma. Inglot zawojował świat — jego produkty są obecne w 70 krajach na sześciu kontynentach. Przygotowanie case’u trwało trzy lata. Inglota wizytował doktorant z INSEAD, który zbierał dane dotyczące działalności firmy. W ramach przedmiotu strategia, na który składa się 14 studiów przypadku, firma z Przemyśla pojawi się w maju przyszłego roku.
— Problemem strategicznym, który będą rozwiązywali studenci, jest m.in. określenie kierunków jej dalszego rozwoju. Jest to bardzo ciekawe zadanie w przypadku firmy rozwijającej się tak szybko — mówi Michał Misterski. Dla firmy z Przemyśla, już i tak międzynarodowej, to darmowy i doskonały marketing.
— Nauka case’u na światowej uczelni to świetna reklama dla firmy — dowiedzą się o niej tysiące ludzi na świecie, INSEAD może się bowiem wymieniać studiami przypadków z innymi szkołami. To bardzo dobry marketing — twierdzi Michał Misterski. Czy dlatego na udostępnienie danych zgodził się dr Zbigniew Inglot, współwłaściciel firmy? — Na decyzję o udziale w przedsięwzięciu wpłynęła ranga uczelni. Mam wielki szacunek do tego, co jest związane z nauką, i sentyment do czasów, kiedy zajmowałem się eksperymentalną fizyką jądrową — mówi dr Zbigniew Inglot.
INSEAD to niejedyna uczelnia, z którą przemyska firma współpracuje. Prowadzi również wspólne przedsięwzięcie z Akademią Górniczo-Hutniczą i innymi ośrodkami naukowymi w Polsce i za granicą, w tym w Dolinie Krzemowej. Zdaniem Zbigniewa Inglota, dzięki case’owi studenci MBA przekonają się, że w każdym kraju, nawet z tak burzliwą historią jak polska, można od zera stworzyć globalną firmę.
— I to często przy użyciu metod i modeli niestandardowych i niekoniecznie zgodnych z literaturą opisującą klasyczną ekonomię — komentuje dr Inglot. Czy polscy absolwenci INSEAD postarają się, aby w programie uczelni znalazły się również inne firmy z naszego kraju? — Nie jest to łatwe, ale na pewno za jakiś czas do tego wrócimy. Chętnych przedsiębiorstw i bardzo ciekawych przykładów w Polsce nie brakuje — twierdzi Michał Misterski.
INGLOT INSEAD
Firma produkująca kolorowe kosmetyki Uczelnia należy do grona najlepszych szkół powstała w 1983 r. w Przemyślu. Początkiem zarządzania i biznesu na świecie, jej międzynarodowej ekspansji był rok o czym świadczą zajmowane przez nią 2006 i otwarcie pierwszego franczyzowego wysokie miejsca w rankingach „Financial salonu w Montrealu w Kanadzie. W ciągu Times” i „The Wall Street Journal”. zaledwie kilku lat marka bardzo się rozwinęła Została założona w 1957 r. w Fontainebleau — dziś ma ich ponad 450 w ponad 70 krajach, pod Paryżem. Jest w strategicznym aliansie w tym w tak prestiżowych miejscach, z Wharton Business School (University jak Nowy Jork, Las Vegas czy Dubaj. of Pennsylvania).
