W Polsce pojawił się nowy gracz z branży kosmicznej. I to nie byle jaki, bo jeden z liderów tego sektora w Europie, należący do francuskiej Grupy Thales. W Warszawie rozpoczyna działalność spółka córka Thales Alenia Space (TAS), czyli Thales Alenia Space Polska. Na polskim rynku TAS działa od kilku lat. Francuzi dostrzegli w nim potencjał po tym, jak nasz kraj przystąpił do Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA). Teraz chcą zacieśnić współpracę z powstałą niedawno Polską Agencją Kosmiczną (POLSA), ośrodkami naukowymi i polskim przemysłem.

TAS specjalizuje się w rozwiązaniach z zakresu obronności, bezpieczeństwa, technologiach satelitarnych i systemów obserwacji Ziemi. Do tej pory firma współpracowała z takimi polskimi przedsiębiorstwami, jak Astronika, ABM Space, Hertz Systems czy Asseco, głównie w ramach programów badawczych ESA. W dwóch ostatnich latach przystąpiła do 12 przedsięwzięć we współpracy z polskimi firmami. Szefowie firmy matki i spółki córki zapowiadają, że tę współpracę będą kontynuować. Andrzej
Banasiak, dyrektor generalny TAS Polska, w rozwoju polskiego sektora kosmicznego widzi ogromne możliwości dla kierowanej przez siebie spółki.
— Wierzę, że wejście na polski rynek firmy z globalnym doświadczeniem i olbrzymim zapleczem technologicznym przyczyni się do rozwoju lokalnego przemysłu — mówi Andrzej Banasiak. Francuzi chcą włączyć polskich partnerów w globalny łańcuch dostaw w sektorze kosmicznym. I wspólnie realizować projekty i dla państwowych przedsiębiorstw, i firm komercyjnych.
— Rozwój sektora kosmicznego to konsekwencja rozwoju gospodarczego. Liczę na to, że Thales Alenia Space Polska będzie znaczącym wsparciem dla tego sektora w Polsce — mówi Paweł Piotrowski, prezes Thales Polska.
Obecni na inauguracji działalności TAS Polska przedstawiciele branży kosmicznej podkreślali, że z dużymi partnerami polskie firmy mają większe szanse na udział w międzynarodowych konsorcjach rozwijających projekty dotyczące badań i eksploracji przestrzeni kosmicznej.
— Polski sektor kosmiczny musi włączyć się w istniejący pejzaż, jeśli chce rozwijać własne przedsięwzięcia. W ramach europejskich kontraktów musimy mieć dobre kontakty z liderami, do których należy TAS — mówił na poniedziałkowej gali Marek Banaszkiewicz, prezes Polskiej Agencji Kosmicznej, której jednym z zadań jest konsolidacja polskiej branży kosmicznej i wsparcie przedsiębiorców w nawiązywaniu kontaktów z europejskimi i globalnymi graczami. TAS od kilku lat rozszerza swoją obecność w Europie.
W ubiegłym roku powołała spółkę córkę w Wielkiej Brytanii, w 2011 r. otworzyła nowe fabryki w Niemczech i Belgii. W 2014 r. skonsolidowany dochód Thales Alenia Space przekroczył 2 mld EUR. Spółka zatrudnia 7,5 tys. pracowników w ośmiu krajach. W poniedziałek podpisała umowę o współpracy ze Śląskim Centrum Naukowo-Technologicznym Przemysłu Lotniczego — jednym z najnowocześniejszych w Europie ośrodków wytwarzania struktur kompozytowych, i zawarła porozumienie z Klastrem Inżynierii Kosmicznej i Satelitarnej, którego zadaniem jest wspieranie rozwoju innowacji w inżynierii kosmicznej i satelitarnej, komercjalizacji tych przedsięwzięć oraz stworzenie wspólnego łańcucha dostaw pomiędzy branżowymi przedsiębiorstwami. W ramach tej drugiej umowy TAS chce odegrać znaczącą rolę w doskonaleniu kompetencji inżynieryjnych Polaków w sektorach: kosmicznym i satelitarnym.