Franczyza jest elastyczną formą budowy sieci

Anna Leder
opublikowano: 2004-06-21 00:00

W Polsce idea franczyzy szybko się upowszechnia. Świadczą o tym istniejące już u nas jej warianty i odstępstwa od modelowego wzorca.

W naszym kraju działa 167 systemów franczyzowych, a 104 z nich to systemy polskie. Jeszcze do niedawna podstawowym czynnikiem decydującym o powstawaniu w Polsce sieci franczyzowych była chęć powiększenia zasięgu terytorialnego firmy. Z czasem zaczęły się jednak pojawiać kolejne przesłanki — np. korzyści skali. Dalsza ewolucja przejawiała się we wzroście dbałości o wizerunek i pozycjonowanie marki. Obecnie polscy przedsiębiorcy posiadając coraz większą wiedzę na temat franczyzy, odważniej podejmują nietypowe działania i korzystając z wypróbowanego modelu, poszukują nisz rynkowych.

Przeciwnicy, sojusznicy...

Ponad połowa obecnych w Polsce firm, opierających swoją działalność na zasadzie franczyzy, to przedsiębiorstwa handlowe. Przykładowo, grupa Muszkieterów to największe w Europie zrzeszenie niezależnych kupców kierujących sklepami na zasadach systemu franczyzowego.

— Nie jesteśmy jednak klasycznym przykładem. Każdy przedsiębiorca nazywany u nas Muszkieterem, przystępując do grupy, otrzymuje nie tylko znany szyld handlowy i pomysł na własny biznes, ale także zadanie aktywnego udziału w rozwijaniu całej organizacji — mówi Zbigniew Kuś, członek zarządu ITM Polska.

Kluczowym elementem w organizacji jest tzw. czas dla grupy. Każdy członek poświęca dobrowolnie 2 dni w tygodniu na kierowanie danym działem w strukturach centralnych (np. informatyka, zakupy i negocjacje, szkolenia, komunikacja). Taka specjalizacja wewnątrz grupy pozwala na uzyskanie korzystnych kontraktów i warunków współpracy z dostawcami i partnerami całej sieci.

— Wśród Muszkieterów nie ma podziału na dawcę i biorcę, ponieważ Grupa Muszkieterów jest zespołem równoprawnych członków, a nie siecią handlową, w ramach której należy realizować odgórne zarządzenia — mówi Zbigniew Kuś.

W 2000 roku powstała firma Groszek — organizator sieci franczyzowej polskich sklepów spożywczych o tej samej nazwie.

— Nasze istnienie jest odpowiedzią na zmieniające się realia rynku polskiego, na sugestie tych handlowców, którzy uznali, że skutecznie konkurować z sieciami zagranicznymi mogą tylko wtedy, gdy zaczną działać wspólnie, w ramach profesjonalnie zorganizowanej sieci franczyzowej — mówi Dariusz Bożek, prezes sieci sklepów Groszek.

Dodaje, że Groszek nie jest stowarzyszeniem detalistów, unią handlową czy innym formalnoprawnym dziwolągiem.

— To przedsięwzięcie komercyjne, którego celem jest stworzenie ogólnopolskiego, jednolicie postrzeganego przedsiębiorstwa, zdolnego do zaoferowania swoim finalnym klientom atrakcyjnej oferty handlowej. Spośród polskich sieci handlowych z branży spożywczej, integrujących krajowe sklepy, jako jedna z nielicznych organizacji działamy w oparciu o podstawowe zasady franczyzy. Nasza formuła opiera się na ścisłej i ciągłej współpracy między prawnie i finansowo odrębnymi i niezależnymi przedsiębiorstwami — wyjaśnia Dariusz Bożek.

...i reszta świata

W każdym przypadku ogólne zasady tworzenia sieci są takie same. Na początku liczy się sprawdzona koncepcja, poprawne wzory umów sporządzone przez prawników, określenie wzoru idealnego franczyzobiorcy oraz pakietu szkoleń umożliwiających poznanie sposobu prowadzenia bliźniaczej względem firmy franczyzodawcy jednostki. Tworzona jest także centrala franczyzowa, która ma za zadanie koordynować i monitorować działalność sieci oraz prowadzić akcje marketingowe.

Model, w oparciu o który Videomat buduje swoją sieć partnerską bezobsługowych wypożyczalni wideo jest wręcz wzorcowym przykładem franczyzy. Mimo że tego typu działalność jest w Polsce bardzo popularna, to propozycja spółki z Poznania rewolucjonizuje model jej prowadzenia. Tworzy ona sieć tzw. wideomatów, działających jak bankomaty — na karty, całodobowo, bez zatrudniania osób do obsługi i przy niskich kosztach najmu.

— Decyzja o budowie pierwszej w Polsce sieci automatycznych wypożyczalni wideo była związana z podstawową motywacją biznesową, tzn. chęcią zarobienia pieniędzy przy wykorzystaniu bardzo dobrego i sprawdzonego pomysłu. W Europie Zachodniej takie sieci rozwijają się prawie od 15 lat —mówi Radosław Świątkowski, menedżer projektu i przewodniczący rady nadzorczej Videomat.

Ciekawy przykład działalności na zasadzie pokrewnej franczyzie to realizowany przez Dominet Bank plan biznesu zakładający budowę banku detalicznego w oparciu o ogólnopolską sieć placówek partnerskich.

— Nasz model partnerski opiera się na tym, że bank udostępnia osobom prywatnym know-how, wyposażoną placówkę bankową oraz prawa do lokalnej dystrybucji i sprzedaży produktów i usług, otrzymując w zamian opłatę i zapewnienie zgodności działania z jednolitymi standardami jakości. Partnerzy zarządzający placówkami prowadzą własną działalność gospodarczą, a współpraca pomiędzy nimi a nami odbywa się w oparciu o umowę, której konstrukcja formalna jest dostosowana do uwarunkowań prawnych, obowiązujących w polskim sektorze bankowym — wyjaśnia Sylwester Cacek, przewodniczący rady nadzorczej Dominet Banku.

Ze względu na zakres objętych nią czynności jest to jednak umowa, która nie jest franczyzą sensu stricto, a jedynie nosi jej znamiona.