"Financial Times" potwierdził w poniedziałek piątkowe doniesienia polskich mediów, iż Wielka Brytania zaproponuje "znaczne" cięcia w budżecie Unii Europejskiej na lata 2007-2013, w tym dla najbiedniejszych krajów UE.
Największym obszarem do cięć w budżecie - pisze gazeta - są wydatki na rozwój najbiedniejszych regionów. "Na te cięcia zgodzą się i Niemcy i Francja, w zamian za utrzymanie wydatków rolnych" - pisze "Financial Times".
"Znaczące cięcia", w tym dla najbiedniejszych krajów "25", miałyby pomóc kierującym pracami Unii Brytyjczykom rozwiązać problem "rabatu brytyjskiego" i znaleźć środki, których na szczycie w czerwcu brakowało na spełnienie roszczeń Szwecji i Holandii (wraz z Wielką Brytanią kraje te zablokowały luksemburską propozycję budżetu - PAP).
Brytyjscy dyplomaci starają się obecnie w kontaktach dwustronnych zachęcić inne państwa UE do poparcia stanowiska Londynu.
Tony Blair zamierza w tym tygodniu, "podczas serii spotkań dwustronnych z szefami rządów", zabiegać o wsparcie brytyjskiej koncepcji budżetu. Chce unaocznić, że "każdy kraj musi dźwignąć część ciężaru, jeśli na brukselskim szczycie UE 15 i 16 grudnia ma dojść do porozumienia".
Dyplomaci brytyjscy powiedzieli "FT", że chodzi o "znaczne zmiany" w projekcie budżetu, na który Londyn nie chce się zgodzić w obecnej wersji.