Fundusz kupił Dino

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 10-06-2010, 00:00
Obserwuj w MójPB:

Za 200 mln zł Enterprise Investors przejął 49 proc. akcji w sieci sklepów z zachodniej Polski.

Za 200 mln zł Enterprise Investors przejął 49 proc. akcji w sieci sklepów z zachodniej Polski.

Grupa Dino, sieć sklepów spożywczych, to najnowsza inwestycja funduszu Enterprise Investors [EI]. Za 200 mln zł obejmie akcje w ramach podwyższenia kapitału, które dadzą mu 49 proc. udziału w spółce. Pozostałe 51 proc. pozostało w rękach założyciela Tomasza Biernackiego.

— Ten sektor jest dość odporny na kryzys. Wierzymy też w format sklepów lokalnych do codziennych zakupów. W handlu detalicznym będą dwa trendy: konsolidacja i przesuwanie się z tradycyjnych sklepów do profesjonalnych sieci — mówi Michał Rusiecki, partner Enterprise Investors.

Grupa Dino to sieć 97 sklepów spożywczych zlokalizowanych głównie na terenie województw: wielkopolskiego, dolnośląskiego, lubuskiego i opolskiego. I tak zostanie.

— W handlu ważna jest gęsta sieć, co obniża koszty i buduje markę. Dino ma się rozwijać na zachód od Wisły —dodaje Michał Rusiecki.

Sklepy Dino mają około 400 mkw. powierzchni, a średnia wartość zakupów klienta to 30 zł. Największymi konkurentami są sieci Polo Market i giełdowy Eko.

W 2009 r. Dino miało 420 mln zł obrotów, o 30 proc. więcej niż przed rokiem (w sklepach porównywalnych o 20 proc.) i 10 mln zł zysku netto. W tym roku prognozuje 540 mln zł obrotów i 20 mln zł zysku netto. Uzyskany kapitał ma być przeznaczony na przyspieszenie tempa rozwoju sieci: z 15 nowych sklepów w 2009 r. do 30-40 nowych w najbliższych latach. Otwarcie sklepu kosztuje około 1,5 mln zł, a inwestycja zwraca się po pięciu latach.

— Finansowanie pozwoli nam zapełnić bank gruntów pod budowę, a teraz jest na to bardzo dobry czas. Poprawa bilansu da nam dostęp do długoterminowego finansowania — mówi Szymon Piduch, prezes Dino.

Standardowy horyzont inwestycyjny dla EI to pięć lat. Bardzo prawdopodobne, że fundusz wyjdzie z instytucji przez giełdę.

— Myśleliśmy o wejściu na giełdę, ale uznaliśmy, że współpraca z funduszem będzie do tego dobrym przygotowaniem — dodaje Szymon Piduch.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Polecane