Listopad był najlepszym miesiącem dla rynku papierów skarbowych od grudnia 2008 r. Rentowności obligacji dziesięcioletnich spadły poniżej 4 proc., a dwuletnich poniżej 3,5 proc. Dobra koniunktura sprzyjała funduszom obligacji skarbowych, które średnio zarobiły 1,9 proc. Jednak zdecydowanym liderem okazał się KBC Delta, który zdystansował konkurencję wynikiem 3,5 proc., pokonując tym samym większość funduszy z udziałem akcji (średni zysk w grupie produktów akcyjnych uniwersalnych to 2,6 proc.). Zdaniem Piotra Lubczyńskiego, zarządzającego portfelami w KBC TFI kontynuacja hossy na polskich obligacjach jest wciąż możliwa.
- Jesteśmy dopiero na początku cyklu obniżek stóp przez RPP. Ponadto zakładam wyraźny spadek inflacji, która już na początku roku 2013 powinna być zbliżona do celu inflacyjnego NBP tj. 2,5 proc. Sprzyjać temu powinno pogorszenie koniunktury w polskiej gospodarce i w Europie- mówi Piotr Lubczyński z KBC TFI.

Ekspert podkreśla jednak, że zagrożeniem pozostaje wysokie zaangażowanie inwestorów zagranicznych. Ewentualne rozczarowanie realizacją budżetu w przyszłym roku może skłonić część z nich do realizacji zysków.
- Jednak mimo wielu zastrzeżeń co do jakości polityki fiskalnej, warto pamiętać, że na tle innych krajów europejskich prezentuje się ona całkiem nieźle. Trudno określić wyraźny punkt końcowy obecnej hossy. Sądzę, że może to być I kwartał przyszłego roku – dodaje Piotr Lubczyński.