Hitem ostatnich miesięcy, obok funduszy małych i średnich spółek, były produkty związane z rynkiem nieruchomości. Ich wartość najbardziej, nawet o 60 proc., rosła w IV kwartale 2006 r. Ale już I kwartał 2007 r. sprowadził wyceny aktywów na ziemię. Od początku roku średnia stopa zwrotu z tego typu inwestycji wyniosła 17,44 proc., podczas gdy WIG-Budownictwo, który opisuje koniunkturę w sektorze, wzrósł o 44,75 proc. Wartość aktywów rosła znacznie wolniej niż rynek.
Faworytem od początku roku jest zamknięty Sektora Nieruchomości 2, z którego stopa zwrotu przekroczyła 70 proc. Na drugim miejscu jest Sektora Nieruchomości 1 z wynikiem 19,17 proc. Dopiero trzecie miejsce zajmuje produkt dostępny szerszej grupie inwestorów, czyli KBC Index Światowych Nieruchomości, którego aktywa wzrosły o 18,8 proc.
Zniżka formy nie oznacza jednak, że na funduszach nieruchomości już nie zarobimy. Szczególnie, że Polska zorganizuje wraz z Ukrainą mistrzostwa Europy w 2012. Dla krajowego sektora budownictwa oznacza to, że potężny zastrzyk gotówki przyznany przez Unie Europejską, zostanie wykorzystany do 2012 r. Na rozbudowę infrastruktury mamy 19 mld EUR i dodatkowo 16 mld EUR na rozwój przedsiębiorstw. Zatem czeka nas przedłużenie boomu w budowlance o kolejne 5 lat. Są już chętni, by na tym skorzystać. Po majowym weekendzie ruszą dwa nowe fundusze nieruchomości. Towarzystwa KBC i Investors powiększają ofertę o produkty działające na rynkach nieruchomości w Rumunii i Bułgarii.