Stopa bezrobocia w kwietniu spadła do najniższego poziomu od pięciu lat (6,6 proc.), natomiast liczba wniosków o zasiłki dla bezrobotnych w maju zmalała o 27,4 tys. To umocniło funta szterlinga. Kurs EUR/GBP przebił minimum z ostatnich dni i zniżkował do najniższego poziomu od grudnia 2012 r. — 0,8050, natomiast GBP/PLN powrócił powyżej 5,10 zł.
Uważamy, że w średnim terminie funt pozostanie jedną z najsilniejszych walut z grona G-10. Kontynuacji umocnienia możemy doczekać się już dziś po wystąpieniach publicznych gubernatora Banku Anglii Marka Carneya oraz sekretarza skarbu George’a Osborne’a. Uważamy, że szczególna uwaga zwrócona zostanie na stosunkowo dynamiczne zwyżki cen nieruchomości z ostatnich miesięcy. Sądzimy, że Mark Carney może zasugerować, że aby zapobiec przegrzaniu rynku nieruchomości, niezbędne mogą okazać się podwyżki stóp procentowych. To powinno przełożyć się na umocnienie brytyjskiej waluty.
Uważamy, że funt ma szanse na dalszy wzrost wartości wobec euro. Rozbieżne drogi Banku Anglii i Europejskiego Banku Centralnego powinny przekładać się na zwiększenie korzystnej dla Wielkiej Brytanii różnicy w rynkowych stopach procentowych. Najbliższe wsparcie na kursie EUR/GBP znajduje się około jednego pensa poniżej bieżących wartości — na poziomie 0,7960.