Wcześniej dowiedzieliśmy się, że liczba rozpoczętych postępowań zmierzających do zlicytowania domów amerykańskich kredytobiorców była w kwietniu o 2 proc. niższa niż przed rokiem. To pierwszy spadek od 2006 r.
Mimo spadku liczby wniosków liczba zakończonych egzekucji nadal osiąga rekordowe poziomy. W ciągu miesiąca zajęto 92,432 nieruchomości. Według analityków sytuacja na amerykańskim rynku nieruchomości nadal jest ciężka, jednak dzisiejsze dane wskazują na stabilizację.
Tymczasem wczoraj Departament Skarbu poinformował o 19. z rzędu miesięcznym deficycie budżetu amerykańskiego. W kwietniu wyniósł on 82,7 mld USD, blisko czterokrotnie więcej niż w analogicznym okresie zeszłego roku i dwukrotnie więcej niż oczekiwali analitycy ankietowani przez Reutersa. Narastająco po siedmiu miesiącach roku fiskalnego 2009/2010 niedobór w federalnej kasie sięgnął 799,68 mld USD, minimalnie mniej niż rok wcześniej.
Notowania kontraktów terminowych na giełdach amerykańskich wskazują na
minimalne zmiany, po wczorajszej dynamicznej zwyżce indeksów.
Mimo
opublikowania lepszych od oczekiwań rynku prognoz sprzedaży na bieżący kwartał,
Cisco straciło w notowaniach w Europie 1,9 proc.
Akcje europejskie rosły wczesnym popołudniem, po godz. 14 indeks STOXX Europe 600 zyskiwał blisko pół proc..
Zwyżkom przewodziła sieć supermarketów Sainsbury, zyskując ponad 3 proc. po tym, jak opublikowała wyniki dwukrotnie przekraczające prognozy. Poniżej oczekiwań spisał się natomiast Credit Agricole, publikując słabe wyniki. Spółka traci blisko 3 proc.
Wcześniej rynki azjatyckie kontynuowały ostatnie zwyżki, a giełda w Szanghaju
zyskała najwięcej od 6 tygodni. Po tym, jak oficjalnie ogłoszono powrót bessy na
chiński rynek akcji, zachodnie banki ponownie publikują pozytywne prognozy dla
Państwie Środka. JPMorgan Chase oczekuje wzrostu indeksów o 40 proc. do końca
roku, podczas gdy Robeco Group oraz Macquarie Group zgodnie przewidują odbicie w
drugiej połowie roku.