Fuzja Pia i MZ stanęła pod znakiem zapytania

Michał Makarczyk
13-08-2001, 00:00

Fuzja Pia i MZ stanęła pod znakiem zapytania

Jak się okazuje, fuzja Pia Piaseckiego i Mostostalu Zabrze wcale nie jest przesądzona. Na przeszkodzie może stanąć stanowisko Banku Handlowego, największego udziałowca obu spółek, który według nie potwierdzonych informacji rozważa sprzedaż dwóch budowlanych firm oddzielnie.

Trwające od kilku miesięcy przygotowania do fuzji dwóch silnych grup budowlanych z Kielc i Zabrza mogą zakończyć się fiaskiem. Dlaczego? Powodów może być kilka. Po pierwsze — zmiana strategii inwestycyjnej po przejęciu Banku Handlowego przez Citibank, który podobno nie jest orędownikiem fuzji spółek.

Powód numer dwa to analiza sytuacji finansowej Mostostalu Zabrze. Po niedawnej zmianie na stanowisku prezesa nowe władze spółki były już zmuszone utworzyć poważne rezerwy. Zdaniem analityków, podobnych „trupów w szafie” może być więcej, a utworzenie kolejnych rezerw to tylko kwestia czasu.

Chętni na Piaseckiego

Chętnych do zakupu akcji Pia Piaseckiego ma być, według nieoficjalnych informacji, co najmniej trzech. Jest w tym gronie szwedzkie NCC, są też nieznane z nazwy grupy budowlane z Portugalii i Belgii.

Bank Handlowy tradycyjnie odmówił komentarza w tej sprawie.

— Nie będę komentował informacji na temat fuzji bądź jej braku. Nie ukrywam jednak, że jest wielu inwestorów branżowych, którzy są zainteresowani wejściem kapitałowym do Pia Piaseckiego — mówi Andrzej Piasecki, przewodniczący rady i drugi co do wielkości akcjonariusz Pia Piaseckiego.

Plany inwestycyjne szwedzkiego koncernu NCC działającego w Polsce są jasne: do końca roku przejąć dużą firmę budowlaną.

— Jesteśmy w trakcie rozmów w sprawie kupna polskiej firmy. Przed ich zakończeniem nie mogę powiedzieć, czy interesujemy się Pia Piaseckim. To jest biznes, dziś może to być Piasecki, jutro nie. O fuzji z Mostostalem mówi się od roku, teraz może do niej nie dojść. Dlatego komentowanie czegoś w trakcie negocjacji nie ma sensu. Nie odpowiem wprost na pytanie, kogo i kiedy przejmiemy — mówi Janusz Puzia, prezes NCC — firmy, która interesowała się także inną kielecką spółką budowlaną również Mitexem.

Inwestor dla dwóch

Kto wygrałby na zablokowaniu fuzji? Robert Chojnacki, analityk BM BGŻ, zdecydowanie wskazuje na Piaseckiego.

— Byłaby to bardzo dobra wiadomość dla akcjonariuszy Pia Piaseckiego. Sytuacja zabrzańskiego Mostostalu jako żywo przypomina niedawne wydarzenia w Mostostalu Warszawa. Tam również utworzono duże rezerwy i na tym się nie skończyło. Kurs Pia Piaseckiego podążał ostatnio za wyceną giełdową MZ, a ta z dnia na dzień była coraz niższa. Jednak przez długi okres notowania kieleckiej spółki oscylowały wokół 8 zł. Wydaje mi się, że Bank Handlowy może chcieć uzyskać za akcje Piaseckiego przynajmniej tyle samo — uważa analityk z BGŻ.

Rozgrywka Handlowego

Dopóki informacje o fiasku połączenia nie znajdą oficjalnego potwierdzenia, obowiązuje dotychczasowy plan.

Zgodnie z nim pod koniec 2002 roku do połączonych spółek z Zabrza i Kielc wejdzie inwestor strategiczny, a Bank Handlowy sprzeda posiadane udziały w obu holdingach. Do fuzji może natomiast dojść w przypadku Mostostalu Zabrze i katowickiego Przedsiębiorstwa Robót Inżynieryjnych, w którym MZ jest największym akcjonariuszem. Drugi co do wielkości udziałowiec to NCC.

Przypomnijmy, że Bank Handlowy kontroluje obecnie 42 proc. akcji Pia Piaseckiego (25 proc. należy do braci Piaseckich). W Mostostalu Zabrze ma 34,44-proc. udział w akcjach i głosach na WZA.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michał Makarczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Fuzja Pia i MZ stanęła pod znakiem zapytania