Walne wrocławskiej spółki dało zielone światło dla emisji do 26 mln nowych walorów. Karty rozda Gant.
W poniedziałek podczas posiedzenia zarządu Dariusz Małaszkiewicz, prezes Ganta, ma przedstawić i wybrać ścieżkę uplasowania emisji nowych walorów Budopolu Wrocław, spółki w 33 proc. zależnej od Ganta.
— Gant zamierza skorzystać z prawa poboru i taki wariant jest rozpatrywany. Spółka musi ogłosić wezwanie na skup akcji i jeśli uzna to za korzystne, to do tego dojdzie — mówi Mirosław Motyka, prezes Budopolu Wrocław.
— Jesteśmy zainteresowani powodzeniem emisji. Na pewno musimy przyjąć opcję, że w dużej części emisję obejmuje Gant — mówi Henryk Feliks, wiceprezes Ganta.
Przyznaje, że wiele zależy od działań związanych z samą emisją w Budopolu.
— Jeśli emisja będzie trwać krótko, to pierwsze będzie objęcie akcji. Ale jeśli się przeciągnie, najpierw będzie ogłoszone wezwanie — dodaje Henryk Feliks.
O emisji 26 mln nowych akcji z prawem poboru zdecydowało wtorkowe walne Budopolu. Chęć objęcia papierów Gant Development zgłaszał już wcześniej. Zaangażowanie zamierza zwiększyć do 66 proc.
Według prezesa Motyki, podwyższenie kapitału nastąpi w drugiej połowie roku. Cena emisyjna będzie zawierać się w przedziale od 1 do 2 zł.
Pieniądze uzyskane ze sprzedaży akcji Budopol przeznaczy m.in. na akwizycje. Spółka rozmawia z dwiema firmami — jedną z sektora drogowego i drugą instalacyjną. Rozmowy mają być wkrótce finalizowane.
— Piłka jest po stronie naszych rozmówców — dodaje prezes Motyka.
Drogowa spółka, o którą stara się Budopol, ma kilkadziesiąt milionów złotych przychodów rocznie. Spółka instalacyjna jest nieco większa od drogowej. Pieniądze z emisji spółka przeznaczy również na stworzenie oddziałów terenowych w trzech miastach. Chodzi o oddziały w Poznaniu, a potem w Krakowie. W przyszłości wystartować ma oddział w Warszawie.
Akcjonariusze Budopolu zdecydowali również o przeznaczeniu w całości zysku netto z 2007 r. (4,11 mln zł) na pokrycie straty spółki z lat ubiegłych