Podpisaniem porozumienia o współpracy pomiędzy Polską, Stanami Zjednoczonymi i Ukrainą zakończyły się sobotnie rozmowy gazowe w Warszawie. Treść dokumentu jest bardzo ogólna i mówi o „zobowiązania rządu Ukrainy do implementacji reform, w tym w sektorze energetycznym”. Porozumienie piętnuje jednocześnie Rosję za jej „nieuczciwe praktyki” i używanie energii jako środka przymusu.

Setka gazowych kilometrów
Współpraca Polski z Ukrainą opiera się o połączenie gazowe, którym z Polski na Ukrainę płynie obecnie ok. 1 mld m sześc. gazu rocznie. Dzięki niemu, połączeniu ze Słowacją i Węgrami, a także dzięki własnemu wydobyciu, Ukraina od kilku lat nie kupuje już bezpośrednio gazu od rosyjskiego Gazpromu. Pośrednio rosyjski gaz jednak konsumuje – Polska, Słowacja i Węgry kupują duże ilości tego surowca, a następnie go reeksportują. - W 2021 r. Polska będzie w stanie dostarczać na Ukrainę 6 mld m sześc. gazu rocznie – zapowiedział Piotr Naimski.
By to było możliwe, połączenie Polska-Ukraina musi jednak zostać rozbudowane. Dziś jego przepustowość jest prawie całkowicie wykorzystana. Ciężar inwestycji spoczywa jednak w większości na stronie ukraińskiej – to tam wybudować trzeba 110 km nowego gazociągu. W Polsce skala przedsięwzięcia jest na tym tle niewielka. - Budowa nowego gazociągu to jedno z rozwiązań. Wierze, są tańsze rozwiązania – powiedział w sobotę Oleksandr Danyliuk, sekretarz Rady Bezpieczeństwa i Obrony Narodowej Ukrainy.
Amerykanie wesprą, ale jak?
By zwiększenie eksportu na Ukrainę było możliwe, powieść muszą się też polskie plany infrastrukturalne. Polska buduje Baltic Pipe, czyli gazociąg łączący Polskę z Norwegią, poprzez Danię, ponadto rozbudowywany jest terminal LNG w Świnoujściu, rozważana jest też inwestycja w pływający terminal.
Znaczenie tych planów podkreślał w sobotę Rick Perry, sekretarz energii USA. Jego kraj wspiera rozwijający się eksport krajowego LNG, czyli skroplonego gazu ziemnego, który w USA wydobywany jest ze skał łupkowych. Rozwój połączenia Polski z Ukrainą mógłby zwiększyć popyt na ten surowiec.
- Pomagamy Polsce zmniejszyć zależność od rosyjskiego gazu. Wspieramy też polskie plany zmierzające do tego, by stała się hubem gazowym dla regionu – mówił Rick Perry.
Podkreślił jednocześnie, że rozbudowa połączenia z Ukrainą jest prosta, nie wymaga wielkich inwestycji. Trudno przewidzieć, jaką rolę pełniłyby USA przy takich inwestycjach. W treści porozumienia wspomniano o ewentualnym wdrożeniu przez partnerów „odpowiednich instrumentów finansowych, jeżeli będzie to konieczne”