Gazprom twierdzi, że Ukraina pobiera za dużo gazu

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 2006-01-23 17:12

Gazprom oświadczył w poniedziałek, że odbiorcy w Europie otrzymują zmniejszone ilości rosyjskiego gazu, gdyż Ukraina pobiera więcej paliwa, niż powinna.

Gazprom oświadczył w poniedziałek, że odbiorcy w Europie otrzymują zmniejszone ilości rosyjskiego gazu, gdyż Ukraina pobiera więcej paliwa, niż powinna.

 "Faktycznie mamy do czynienia - można użyć dowolnej charakterystyki: można to określić jako osiadanie lub podbieranie, legalne bądź nielegalne, można to nazwać jakkolwiek - faktycznie zaś mamy do czynienia z tym, że gaz na Ukrainie zostaje w większych ilościach niż ustalono" - powiedział wiceprezes rosyjskiego koncernu gazowego Aleksandr Miedwiediew.

Jego oświadczenie nadały wieczorem obie państwowe stacje telewizyjne - Kanał Pierwszy (d. ORT) i Rossija (d.RTR).

Miedwiediew przyznał, że w tej sytuacji Gazprom "nie jest w stanie w pełnym zakresie wywiązać się z zobowiązań wobec zagranicznych odbiorców".

"Tak nie można postępować - gdy Rosja czyni, co może, aby zoptymalizować dostawy - zachowywać się tak, jakby u was raj na ziemi już nastał" - podkreślił wiceprezes Gazpromu.

 W Kijowie oficjalni przedstawiciele spółki Naftohaz Ukrainy nie chcieli komentować zarzutów Miedwiediewa.

"Spółka na razie wstrzymuje się z komentarzami w tej sprawie" - powiedziano agencji Interfax-Ukraina  w biurze prasowym Naftohazu.

To, czego otwarcie nie chciał powiedzieć Miedwiediew, dopowiedział w rozmowie z PAP jeden z rzeczników rosyjskiego koncernu Denis Ignatiew, który zauważył, że "Ukraina kradnie gaz, bo jest im zimno". "My tłoczymy zwiększone ilości (paliwa)"- dodał Ignatiew.

Powołując się na źródła w kierownictwie Gazpromu, telewizja Rossija podała, że "ilości gazu, płynącego przez Ukrainę, w ostatnich kilku dniach zwiększyły się o 35 mln metrów sześciennych na dobę, jednak część eksportowego paliwa mimo to nie dochodzi do europejskich odbiorców".

Gazprom dostarcza krajom Europy Zachodniej 25 proc.zużywanego przez nie gazu, z czego 80 proc. tranzytem przez Ukrainę.

Spór gazowy między Moskwą a Kijowem zaostrzył się pod koniec zeszłego roku, gdy Rosja blisko pięciokrotnie podniosła cenę gazu dla Ukrainy. 1 stycznia 2006 roku na kilka dni zakręciła nawet kurki z gazem dla tego kraju i zarzuciła mu, że zabiera paliwo przeznaczone dla innych odbiorców.

Ostatecznie 4 stycznia strony zawarły kompromis w sprawie cen gazu dla Ukrainy i kosztów przesyłu rosyjskiego paliwa przez jej terytorium. Szczegółowe umowy regulujące te sprawy nie zostały jednak jeszcze podpisane.

Jerzy Malczyk