Podczas nagranego wcześniej i odtworzonego na branżowej konferencji w Amsterdamie wystąpienia Burmistrowa przekonywała, że Gazprom chce zaspokoić popyt na gaz w Europie. Sugerowała, że przyczyną ostatnich problemów z jego podażą jest przejście na krótkoterminowe kontrakty i zakupy na rynku spot. Odrzucała oskarżenia Rosji, że specjalnie nie zaspokaja rosnącego popytu i wykorzystuje gaz jako „broń polityczną”.
- Nie jesteśmy zainteresowani ani rekordowo niskimi, ani rekordowo wysokimi cenami gazu. Te ostatnie prowadzą do degradacji popytu w Europie, co w oczywisty sposób jest wbrew naszym interesom jako producenta i dostawcy gazu – powiedziała Burmistrowa. – Chcemy zrównoważonego i przewidywalnego rynku, na którym my i nasi klienci możemy z powodzeniem rozwijać swój biznes – dodała.