GDDKiA: winna czy nie

Mira Wszelaka
10-10-2003, 00:00

Dyrekcja musi poprawić zarządzanie inwestycjami. To, że marnuje za dużo pieniędzy, nie jest tylko jej winą — twierdzą jej obrońcy.

Bogusław Liberadzki wiceszef sejmowej Komisji Infrastruktury

GDDKiA wcześniej wykorzystywała na drogi 90-98 proc. środków PHARE. W latach 1998-2002 ten udział spadł, co rzeczywiście może świadczyć o problemach z zarządzaniem. Jednak na kwestie funkcjonowania dyrekcji wpływ mogło mieć także zlikwidowanie Agencji Budowy i Eksploatacji Autostrad oraz konieczność przejęcia jej obowiązków, co wymagało przygotowania się do tej roli. Nie bez wpływu były też ubiegłoroczne prace nad ustawą winietową, która wprowadzała liczne zmiany — jak choćby plany przekształcenia dyrekcji w spółkę.

Tadeusz Suwara zastępca generalnego dyrektora GDDKiA

W centrali za inwestycje odpowiada około 100 osób, w oddziałach około 300.

Mamy 16 jednostek, które działają na rzecz inwestycji. Prowadzimy prace, by wzmocnić działalność inwestycyjną dyrekcji.

600 mln zł nie zostało wykorzystanych m.in. z powodu problemów dotyczących nabywania gruntów oraz uzyskiwania pozwoleń. Dopiero w tym roku weszła przecież w życie ustawa, która wiele rzeczy ułatwiła. Ponadto projekty muszą mieć akceptację Komisji Europejskiej, co czasem trwa blisko rok, a nawet dłużej.

W dyrekcji konieczne są zmiany, już je zresztą realizujemy. Część prac na przykład zlecamy na zewnątrz.

Tak było m.in. na oddanej do użytku autostradzie A-4 Wrocław-Nogawczyce.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mira Wszelaka

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / GDDKiA: winna czy nie