Najbliższa rada BA CA ma utrzymać bank w roli nadzorcy nad bankami UCI w regionie. Straci na tym Polska.
Na marzec zaplanowano posiedzenie rady nadzorczej BA CA, banku, nad którym w wyniku fuzji z HVB kontrolę przejęło Unicredito Italiano (UCI). Mogą na nim zapaść decyzje dotyczące zarządzania grupą w regionie środkowej i wschodniej Europy.
Austriackie zabiegi
Jeszcze w grupie HVB rolą Austriaków było nadzorowanie tej części biznesu. Jednak umowa, tzw. kontrakt regionów, która to określa, wygasa w tym roku. BA CA walczy więc o to, aby także w grupie UCI nadzorować działalność banków w środkowej i wschodniej Europie.
— Austriacy mówią jednym głosem. Dążenie zarządu do pozostawienia BA CA przywilejów wspiera prezydent państwa i burmistrz Wiednia — mówi nasz informator związany z grupą UCI.
Do tej pory przeciwne temu było UCI, które część regionu — tzw. Pribalticę, czyli biznes na Łotwie, Litwie i Estonii — chciało oddać pod kontrolę Pekao po jego fuzji z Bankiem BPH. Podobnie jak nad bankiem grupy na Ukrainie. Do Polski miało także zostać przeniesione centrum informatyczne.
— BA CA chce pozostawić sobie kontrolę ze względów prestiżowych, ale też ochrony miejsc pracy — mówi osoba związana z BA CA.
Włoski musik
W dwunastoosobowej radzie BA CA przedstawiciele Włochów stanowią mniejszość. Z powodu przedłużających się negocjacji w Polsce na marcowym posiedzeniu mogą wyrazić zgodę na postulaty Austriaków. Pekao straci możliwość kontroli na wprawdzie najmniejszym w grupie, ale bardzo dynamicznie rozwijającym się rynku — czyli to, co już udało się utargować z UCI polskiemu nadzorowi bankowemu.
— Pekao może stracić szansę na bank o międzynarodowym charakterze, a także na możliwość wpływania na zakupy grupy w regionie. Włosi mogą jednak nie mieć wyjścia. Muszą zapewnić ciągłość zarządzania inwestycjami — uważa Marek Juraś, analityk DM BZ WBK.