Geremek: na szczycie UE wszystko się może zdarzyć

20-06-2007, 20:35

Poseł Parlamentu Europejskiego Bronisław Geremek uważa, że na szczycie UE, który rozpoczyna się w czwartek w Brukseli, "wszystko się może zdarzyć"; osobiście widzi jednak duże szanse na kompromis.

"Głównym problemem jest, żeby szczyt w Brukseli był w stanie podjąć decyzję o zwołaniu Konferencji Międzyrządowej i to o zwołaniu niezwłocznym; żeby przekazał jej - w miarę możliwości - mandat określający, w jakim kierunku powinno iść formułowanie tego uproszczonego i skróconego traktatu, który miałby zapewnić przeprowadzenie reform w Unii Europejskiej" - powiedział Geremek w środę PAP.

Zwrócił uwagę, że "rzadko unijny szczyt odbywał się w sytuacji tak dużego niezdecydowania". W jego ocenie, na tę niepewność składają się zastrzeżenia, jakie do niemieckiej propozycji zgłaszają Wielka Brytania, Holandia i Polska.

Niemcy, które z końcem czerwca przekażą przewodnictwo w UE Portugalii, chciałby ograniczyć negocjacje nad nowym traktatem do sześciu spraw: symbole UE i pierwszeństwo prawa unijnego nad krajowym; zmiany w terminologii; włączenie do traktatu unijnej Karty Praw Podstawowych; szczegóły europejskiej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa; określenie i rozdzielenie kompetencji narodowych i unijnych oraz rola, jaką w UE powinna przypaść parlamentom narodowym.

Geremek przypomniał, że Londyn domaga się przede wszystkim nieumieszczania w nowym traktacie Karty Praw Podstawowych i nieuznawania wyższości unijnego prawa nad prawem narodowym; Haga - usunięcia zapisu o unijnej fladze i hymnie, a Warszawa - przede wszystkim zmian w proponowanym systemie głosowania w UE.

Jeśli chodzi o polskie postulaty, to - uważa Geremek - po rozmowie premiera Jarosława Kaczyńskiego z przewodniczącym KE Jose Manuelem Barroso "zarysowuje się możliwość rozumnego kompromisu, a w każdym razie wydaje się, że rząd polski wycofuje się już z tego, że będziemy umierać za pierwiastek kwadratowy".

Natomiast - zaznaczył europoseł - jaki system głosowania ostatecznie będzie, to - jak zwykle w UE - będzie wynikiem kompromisu.

"Albo decyzja w tej sprawie zapadnie na tym szczycie po to, żeby ponownie nie otwierać debaty wokół uzgodnionego w Traktacie Konstytucyjnym kompromisu, albo - będzie się oczekiwać, że zgłoszone propozycje, wśród których jest propozycja polska pierwiastka kwadratowego, rozpatrzy Konferencja Międzyrządowa" - przewiduje Geremek.

Według b. szefa MSZ, Polska potrzebuje reform konstytucyjnych w UE. "W tej chwili, to jest w polskim interesie. Mam nadzieję, że to właśnie nastąpi i będzie to sukces UE, a uważam, że sukces Unii jest sukcesem Polski" - powiedział Geremek.

Jego zdaniem, problem ważenia głosów w Radzie UE "nie nosi charakteru zasadniczego", bo w czasie obowiązywania zapisów Traktatu z Nicei, który jest uznawany za najkorzystniejszy dla Polski, "ani razu nie wykorzystaliśmy tego, bo ani razu nie głosowano".

Eurodeputowany przewiduje, że Wielka Brytania nie godząc się na umieszczenie Karty w Traktacie, dopuści jednak by znalazło się tam stwierdzenie o prawnie wiążącym charakterze tego dokumentu z zastrzeżeniem, że nie zwiększy to uprawnień UE w stos do uprawnień państw członkowskich.

W opinii byłego szefa polskiej dyplomacji, zastrzeżenia Holandii są "trudnością pozorną", bo zarówno gwiaździsta, granatowa flaga Unii jak i IX Symfonia Beethovena jako hymn Wspólnoty - niezależnie od zapisów traktatowych - są już niezwykle rozpowszechnione. (PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Geremek: na szczycie UE wszystko się może zdarzyć