Choć przejściowo S&P500 pogłębił ustanowiony wczoraj dołek, to jednak po godzinie handlu indeks wrócił 0,1 proc. nad kreskę. Podobną zwyżkę notuje Nasdaq, a Dow Jones utrzymuje się w okolicach kreski. Inwestorzy zza oceanu spokojnie reagują na pogorszenie nastrojów na świecie, spowodowane koncentrowaniem sił rosyjskich na granicy z Ukrainą. Równie dużego spokoju nie zachowują jednak inwestorzy europejscy. Niemiecki DAX traci 1 proc., a rosyjski RTS zniżkuje o 2,4 proc.
- Wolna gotówka tylko czeka na okazję, by znowu wejść na rynek. Korekta, jaką do tej pory zobaczyliśmy, była wystarczająca, by przyciągnąć uwagę niektórych inwestorów – oceniał w rozmowie z Bloombergiem Kevin Caron z banku Stifel Nicolaus.
Od rekordu sprzed dwóch tygodni S&P500 stracił łącznie 3,4 proc.

