Giełda rozwinie skrzydła Cerabudu

ANP
opublikowano: 2009-08-17 00:00

We wrześniu producent z Krotoszyna wejdzie na

We wrześniu producent z Krotoszyna wejdzie na

New Connect. Za uzyskane

pieniądze chce przejąć

jeden lub dwa zakłady.

Specjalizujący się w ceramicznych materiałach budowlanych Cerabud dopina emisję, z której ma nadzieję zgarnąć do 3 mln zł.

— Zakładamy, że na giełdowym rynku pojawimy się już we wrześniu — mówi Tomasz Mitrowski, właściciel Cerabudu.

Wcześniej spółka mówiła o debiucie w lipcu. Docelowo chce być notowana na rynku głównym GPW, ale nie podaje konkretnych terminów.

Pierwotnie Cerabud zamierzał wydać pieniądze z emisji nie tylko na przejęcie zakładu, ale i modernizację linii produkcyjnej we własnej fabryce w Chotyłowie pod granicą z Białorusią.

— Zamierzamy przejąć jeden lub dwa zakłady, więc pieniędzy może nie wystarczyć na modernizację linii. Jeśli cała emisja dojdzie do skutku, to jest szansa, że przejmiemy oba zakłady. Na razie finalizujemy przejęcie jednego na granicy województw kujawsko-pomorskiego i wielkopolskiego. Nadal rozmawiamy z właścicielami drugiej fabryki w woj. łódzkim. Gdy wejdziemy na giełdę, z pewnością nasza pozycja negocjacyjna poprawi się — dodaje Tomasz Mitrowski.

Za dwa-trzy lata Cerabud chce mieć 4-5 zakładów.

— Pozwoli nam to pokryć 100 proc. krajowego rynku i zniwelować koszty transportu. Żaden z przejmowanych zakładów nie jest większy niż fabryka w Chotyłowie. Niemniej akwizycja jednego pozwoli nam podwoić produkcję, a jeśli sfinalizujemy również drugie przejęcie, to nawet ją potroimy — zapewnia właściciel Cerabudu.

Dodaje, że po półroczu spółka jest na plusie.

— Mamy niszowy produkt, bo dziś raczej nie buduje się budynków z cegły. Są to głównie jednorodzinne domki, budynki rolnicze i gospodarcze. Dlatego załamanie u deweloperów nie wpłynie na naszą działalność — mówi Tomasz Mitrowski.

2

mln zł Tyle w tym roku ma zarobić Cerabud. O takich szacunkach mówił w czerwcu prezes Maciej Orzechowski.