WARSZAWA (Reuters) - Spadki cen akcji dużych spółek doprowadziły w piątek do gwałtownej obniżki indeksów. WIG20 zbliżył się do poziomu 1000 punktów, najniższego od października 1998 roku. Rynkowi wciąż szkodzą obawy o sytuację na świecie, która jest bardzo daleka od stabilizacji.
Na spadek cen na warszawskiej giełdzie wpływ miała też publikacja danych o wzroście Produktu Krajowego Brutto, znacznie mniejszym niż oczekiwano. Do godziny 13.00 WIG20 spadł o 3,5 procent do 1009,9 punktu, a TechWIG obniżył się o niemal cztery procent do rekordowo niskiego poziomu 520,3 punktu.
Od czasu ataków na Stany Zjednoczone ceny akcji na warszawskiej giełdzie spadły o około 12 procent.
"W Niemczech trwa wyprzedaż, mamy doniesienia, że giełda londyńska została ewakuowana, była też informacja o wybuchu we francuskiej fabryce. Wszystko to zwiększa psychozę" - powiedział Mariusz Pawlak, equity salesman z SG Securities.
Główny Urząd Statystyczny (GUS) podał w piątek, że Produkt Krajowy Brutto (PKB) wzrósł w drugim kwartale o 0,9 procent rok do roku, wobec 2,3 procent w pierwszym kwartale. Analitycy spodziewali się, że wzrost ten wyniesie 1,4 procent. "Patrząc na to, co się dzieje na świecie i biorąc pod uwagę niewielki wzrost gospodarczy w Polsce, jest tylko kwestią czasu, kiedy rynek przełamie kolejną psychologiczną barierę 1000 punktów" - powiedział jeden z warszawskich maklerów.
Wśród spółek, których akcje spadły najbardziej znalazła się TPSA, której kurs stracił 4,4 procent obniżając się do 10,85 złotego. Akcje PKN Orlen spadły o 3,3 procent do 16,15 złotego, a kurs akcji Pekao obniżył się o 2,5 procent do 63,4 złotego.
Kurs miedziowego giganta KGHM spadł w piątek 7,8 procent obniżając się do 11,3 złotego. Akcje Elektrimu spadły natomiast o 5,3 procent do 18 złotych, a kurs Netii stracił 10 procent osiągając rekordowo niski poziom 4,5 złotego.
((Paweł Kozłowski, Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))